Jeszcze długo przed wyjazdem kupiłam sobie medalion, który staram sie nosić codziennie. W sumie nie wiem dlaczego, ale zawsze medaliony wydawały mi się takie magiczne. Można włożyć w nie coś ważnego i nosić ze sobą na piersi. Mój medalion nadal zostawał jednak pusty bo nie znalazłam nic co mogłabym w nim nosić. Dźwięk piosenki w radio, szum oklasków, spojrzenie, zapach perfum... Czułam wolne miejsce w jego środku, które wyło z samotności.
Tak samo samotne czuły się moje dłonie gdy sama spacerowałam wieczorem po plaży mijając przytulone do siebie pary. Lewej ręce, która zajęta była noszeniem sandałów za 30 zł, brakowało pantofli Blahnika. Prawa zaś tęskniła za dotykiem innej dłoni, w której moja mogłaby się schować przed chłodnym wiatrem...
wtorek, 31 sierpnia 2010
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Wino truskawkowe...
Trudno jest mi opowiadać dziewczynom o tym co tak naprawdę działo się ze mną przez ten miesiąc i dlaczego tak za tym tęsknie. Bo przecież nie działo się nic szczególnego. Byłam. Sprzedawałam. Poznałam sporo naprawdę ciekawych ludzi. Mało spałam. Dużo piłam. Wpatrywałam się w gwiazdy przesiadując nocami na plaży... Pierwsze dni wydają mi się tak wyraźne. Pamiętam każdy szczegół. Wyczystko było takie nowe, że pragnęłam zapamiętać jak najwięcej. Cała reszta natomiast zlewa się w jedną wielką całość. Czy będzie to kulka gówna czy lodów czekoladowych może zadecydować jeden szczegół. Te wspomnienia mają akurat smak kokosowych Carte d'Or :)
sobota, 28 sierpnia 2010
Home sweet home...
Wróciłam. Wczoraj o 20. Ale do tej pory nie mogę ogarnąć tego co mnie otacza. Lodówka, wanna, łóżko... Zapomniałam już nawet jak pisze się na klawiaturze bez patrzenia na nią. Ale najbardziej nie moge pojąć, że minął już miesiąc. Jak to jest możliwe? Czy cos się przez ten czas zmieniło? Hm chyba troche tak... mój telefon pęka w szwach od łapanych gdzieś tam słów. Moze uda mi się je przelać na monitor komputera. Jak na razie na tym kończę. Daje tylko oznaki życia i dalszej chęci pisania.
PS. Moja skóra nadal mimo wszystko ma mlecznobiały odcień :)
PS. Moja skóra nadal mimo wszystko ma mlecznobiały odcień :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
