środa, 22 lutego 2012

Brnę w Brno

A więc jestem. Dojechałam cała i zdrowa mimo strasznych śniegów i niedomykających się walizek. Jestem już w Brnie od 5 dni i muszę przyznać, że strasznie mi sie podoba! To nic, że wykładowcy straszą egzaminami i mówią o rzeczach o których nie mam zielonego pojęcia ( niestety przedmioty nie pokrywają się z tym czego uczę sie w Polsce) i to na dodatek w obcym języku. Już planujemy wyjazd do Rzymu :) A co tam, jesteśmy przecież erasmusami!
Mieszkanie w akademiku jeszcze mi nie doskwiera. Mam wielgachny pokój z łazienką i telewizorem ( niestety nie puszczają Kracika za często) a na dodatek codziennie rano sprzątaczka wynosi za mnie śmieci i sprząta korytarzyk. Żyć nie umierać! Knedliczki nie przypadły mi do gustu, ale chwała Bogu stołówka ma szerokie menu i codziennie obżeram się tak, ze ledwo wchodzę do windy :)
Jest miło i mam nadzieję, że tak pozostanie. Z resztą łącznie ze mną jest tu 9 Polaków więc nie możemy się nudzić. Nie ma innej opcji!
Ahoj!

0 komentarze:

 
Najlepsze Blogi