No i się zaczęło!
Nie ma już obijania się i spania do południa! Dzisiaj o 8.10 nasza grupka stała już na przystanku tramwajowym. A zaznaczę, że przecież jest niedziela. Więc wyobraźcie sobie jak bardzo byliśmy zdeterminowani. Nasza pierwsza wycieczka- kierunek Jaskinie Punkevní. Stalagmity, stalaktyty i stalagnaty robiły wrażenie, nie powiem że nie, ale chyba najbardziej w pamięci utkwi mi droga powrotna. Obudziła się w nas bowiem dusza wędrowców i postanowiliśmy iść pieszo. Jakieś 15 km. Może więcej, nie wiem dokładnie bo w pewnym momencie straciłam rachubę. Po takiej przeprawie pizza w studenckiej pizzerii za 40 koron smakowała jak wykwintny obiad :)
Chyba domyślacie się, że raczej nie po drodze mi teraz do odrabiania prac domowych. Na samą myśl o ekonomi normatywnej czy pozytywnej zaczynam zasypiać na siedząco. Mam nadzieję, że uda mi się jakoś przetrwać jutrzejszy dzień bez większych zakwasów i negatywnych ocen.
Czeskie słowo na dziś: samolepka :)
Ahoj!
niedziela, 26 lutego 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz