<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578</id><updated>2012-02-13T14:37:50.984-08:00</updated><category term='Nicość'/><category term='blogi'/><category term='początek'/><title type='text'>Rudy świat</title><subtitle type='html'>Bo każdy z nas jest oddzielnym światem...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>163</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1897427835023025352</id><published>2012-02-13T14:37:00.000-08:00</published><updated>2012-02-13T14:37:51.000-08:00</updated><title type='text'>Jestem potworem!</title><content type='html'>Nienawidzę samej siebie wrrr. Ale spokojnie tylko przez ostatni tydzień i mam nadzieję, że w piątek wszystko się w tej sprawie zmieni. A wszystko przez to, że jestem teraz gorsza od kobiet w ciąży. Naburmuszona, z pretensjami o wszystko i do wszystkich, jednym słowem lepiej się nie zbliżać. Nawet nie próbuję się usprawiedliwiać. Bo przecież ani poprawka ( na którą nic nie umiem i pewnie się nie nauczę tych bzdur do środy) ani niespakowane walizki ( nawet przy ograniczeniu się jedynie do 2 szarych swetrów) ani to że rozwaliłam gps i teraz to jedynie mogę sobie na nim pograć w snakea bo do Brna to on na pewno mnie nie zaprowadzi, ani nawet ilość serduszek na metr kwadratowy, która znacznie przekracza górną wartość krytyczną nie jest powodem by być jeszcze większym wrednym rudzielcem niż jestem zazwyczaj!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1897427835023025352?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1897427835023025352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1897427835023025352&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1897427835023025352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1897427835023025352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/02/jestem-potworem.html' title='Jestem potworem!'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-780136700012186971</id><published>2012-02-08T06:39:00.000-08:00</published><updated>2012-02-08T06:42:37.684-08:00</updated><title type='text'>Ciężkie życie erasmusa jeszcze w ojczyźnie</title><content type='html'>O ironio! tak dawno nie gościłaś na tym blogu!&lt;br /&gt;Ale proszę wybaczcie mi to bo reisefieber zżera mnie potwornie!&lt;br /&gt;Siedzę sobie na wygwizdowie chrupiąc chrupki orzechowe i popijając je sokiem pomarańczowym i daje głowę, że kawior czy przepiórki nie przebiją tego wytwornego smaku! (ku pamięci: sprawdzić jak po Czesku mówi się na chrupki orzechowe) Pod stopami oczywiście walają się kupki ubrań i bibelotów, które trzeba wyprać/wyprasować/ naprawić/poważnie zastanowić się czy 3 szare swetry są mi na pewno potrzebne... Ciężkie jest życie erasmusa przed wyjazdem oj ciężkie zaprawdę powiadam Wam. Wyobraźcie sobie, że w mój napięty grafik muszę wcisnąć jeszcze jutrzejsze spotkanie ( o zgrozo!) z Rektorem Komendantem.&lt;br /&gt;Co ja ubiorę?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-780136700012186971?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/780136700012186971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=780136700012186971&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/780136700012186971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/780136700012186971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/02/ciezkie-zycie-erasmusa-jeszcze-w.html' title='Ciężkie życie erasmusa jeszcze w ojczyźnie'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3734427824055338525</id><published>2012-02-04T15:51:00.000-08:00</published><updated>2012-02-04T15:51:38.915-08:00</updated><title type='text'>Speechless...</title><content type='html'>Nie lubię pożegnań. Zawsze mam wrażenie, że mogłam to zrobić lepiej, że o kimś zapomniałam, poświęciłam za mało czasu. Później  będzie mi na pewno brakowało tych dodatkowych 15 sekund uścisku i paru miłych słów. Tym bardziej, że z Tobą nie pożegnałam się praktycznie wcale. Tylko spojrzenie i uśmiech, które mają wystarczyć na całe pół roku... Jeszcze nie wyjechałam, a już tęsknię...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3734427824055338525?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3734427824055338525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3734427824055338525&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3734427824055338525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3734427824055338525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/02/speechless.html' title='Speechless...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3726261915864849056</id><published>2012-02-03T02:44:00.000-08:00</published><updated>2012-02-03T02:44:08.134-08:00</updated><title type='text'>Pakowanie part 1.</title><content type='html'>Dziwnie patrzy się na 2 walizki i parę wypchanych siatek, które stoją na środku pistacjowego pokoju. Bo to przecież prawie wszystkie moje rzeczy...&lt;br /&gt;Pakowanie wzbudza we mnie negatywne emocje, bardzo negatywne. Pogłębia je jeszcze to, że puste szafy zieją potwornym chłodem, większym nawet niż ten za oknem. Tak wielkim chłodem, że nawet koksowniki wystawione na ulice Wielkiego Miasta ku pokrzepieniu serc nie są w stanie ocieplić atmosfery jaka teraz panuje w pokoiku o ścianach wścieklej pistacji...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3726261915864849056?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3726261915864849056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3726261915864849056&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3726261915864849056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3726261915864849056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/02/pakowanie-part-1.html' title='Pakowanie part 1.'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-7673878771451770413</id><published>2012-02-01T09:27:00.000-08:00</published><updated>2012-02-01T09:27:58.412-08:00</updated><title type='text'>Karnawał w rytmach systemów politycznych : /</title><content type='html'>Nienawidzę ludzi, którzy mają wiecznie idealną fryzurę ( nawet w środku zimy! litości...)i tych, którzy obijają się w trakcie ferii gdy ja trwam w sesyjno-pepiczkowym zawrocie głowy! Wrrr... Nawet Barmańska nie pomoże.&lt;br /&gt;Dzień z cyku nie zmywam bo mam depresję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-7673878771451770413?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/7673878771451770413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=7673878771451770413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7673878771451770413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7673878771451770413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/02/karnawa-w-rytmach-systemow-politycznych.html' title='Karnawał w rytmach systemów politycznych : /'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8660395316686594172</id><published>2012-01-31T10:04:00.000-08:00</published><updated>2012-01-31T10:04:25.248-08:00</updated><title type='text'>Dla mnie też niezbyt łaskawy był dzień</title><content type='html'>Kiedy chce się czegoś za bardzo, to jest bardziej niż pewne, że to się nie uda.&lt;br /&gt;Pierwsza w historii mego studiowania dwója. Nie zdałam egzaminu i moja samoocena spadła do krytycznego poziomu. W sumie nie dotknęło by mnie to tak mocno gdyby nie to, że poprawka ustalona jest na 27 lutego. Czyli jakiś tydzień po rozpoczęciu semestru w Czechach. Cudowne jest to że owa pani doktor właśnie jest na zwolnieniu i nie zamierza pojawić się na uczelni przed Walentynkami. Natomiast ja 15 lutego zamierzam kierować się już w kierunku Brna... Zabijcie mnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo rudym zawsze wiatr w oczy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8660395316686594172?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8660395316686594172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8660395316686594172&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8660395316686594172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8660395316686594172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/dla-mnie-tez-niezbyt-askawy-by-dzien.html' title='Dla mnie też niezbyt łaskawy był dzień'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-7569830784669346574</id><published>2012-01-29T09:24:00.000-08:00</published><updated>2012-01-29T12:52:08.555-08:00</updated><title type='text'>Niecud niepamięci</title><content type='html'>Wiecie, że to miejsce istnieje już od ponad 4 lat?! Przegapiłam niestety dokładną rocznicę, w sumie u mnie to normalnie, nie mam pamięci do dat. Do twarzy i nazwisk też nie. W ogóle nie wiem do czego mam pamięć... Niezbyt optymistyczne rozważania jak na dzień przed meeeega egzaminem, prawda? Trzymajcie za mnie kciuki :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-7569830784669346574?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/7569830784669346574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=7569830784669346574&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7569830784669346574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7569830784669346574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/niecud-niepamieci.html' title='Niecud niepamięci'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3556768368030967940</id><published>2012-01-24T05:24:00.000-08:00</published><updated>2012-01-24T05:24:53.118-08:00</updated><title type='text'>Nie mam czasu na czytanie wierszy...</title><content type='html'>Brakuje mi leżenia na podłodze i rozmawiania o rzeczach ważnych. Nie o studiach czy szukaniu pracy, ale o naprawdę ważnych sprawach.&lt;br /&gt;Albo chociaż usiądźmy obok siebie, spójrzmy sobie w oczy i pomilczmy dłuższą chwilę...Żebym poczuła, że jesteś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3556768368030967940?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3556768368030967940/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3556768368030967940&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3556768368030967940'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3556768368030967940'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/nie-mam-czasu-na-czytanie-wierszy.html' title='Nie mam czasu na czytanie wierszy...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1427314117239313578</id><published>2012-01-20T06:53:00.000-08:00</published><updated>2012-01-20T06:55:44.494-08:00</updated><title type='text'>Sesja się zbliża więc czas umyć okna!</title><content type='html'>Żeby nie było, że nie próbuje się uczyć do sesji! Staram sie usilnie! Nawet na wygwizdów wyjechałam, żeby nie kusiło, żebym się nie musiała martwić takimi niehumanitarnymi czynnościami jak zmywanie naczyń albo wynoszeniem śmieci ( co łączy się z uciekaniem przed sąsiadką, bo oczywiście nie mam klucza do odpowiedniego śmietnika dlatego wyrzucam śmieci do tego obok, który nie jest na klucz, a to nie podoba się owej sąsiadce z niewyparzonym językiem, więc musicie przyznać, że wynoszenie śmieci wcale nie jest taką łatwą czynnością w moim przypadku, a łączy sie jedynie z ogromnym stresem). Poszłam nawet do biblioteki i wypożyczyłam 2 mądre książki i udaje sama przed sobą, że na pewno je przeczytam, no może przynajmniej po jednym rozdziale. No ale niestety, okazało się, że na wygwizdowie jest więcej pokus niż przypuszczałam. A to stałe łącze internetowe, dzięki któremu mogę nadrobić zaległości w serialach bez obawy o limit transferu. A to telewizor i oczywiście właśnie teraz musieli puścić mój ulubiony film . A to czekoladki i pierniczki, które zostały jeszcze po świątecznym obżarstwie... Więc chodzę w tą i z powrotem, do kuchni po Ptasie Mleczko, a potem do salonu obejrzeć "tylko 15 min" jakiegoś starego odcinka "Jak poznałem waszą matkę", a gdy w końcu usiądę z laptopem na kolanach i zacznę czytać jakiś bardzo ważny artykuł, który na pewno przyda mi się na koło, które jest (o zgrozo!) we wtorek, to właśnie w tej chwili przypomni mi się, że widziałam w lodówce kawałek ciasta, na które właśnie w tej chwili mam ogromną ochotę. Więc wstaję człapię się do kuchni, włączam czajnik ( no bo jak jesć ciasto bez kawy?), wyciagam połowę zawartości lodówki, ide do salonu włączam telewizor i trafiam oczywiście na coś co jest o wiele ciekawsze od śmierci Kadafiego. Potem włączam lookbooka, facebooka i inne cudeńka ( bo przecież nie zaglądałam tam już od 30 min!) i zastanawiam się jak to jest możliwe, że te dziewczyny są takie chude ( oczywiście jednocześnie pochłaniając paczkę chrupków orzechowych). Wieczór tym bardziej nie sprzyja nauce, bo spotkać się ze znajomymi kiedyś trzeba prawda? Więc oczywiście umwaiam się w pizzerii, pochłaniam tam średnią hawajską i kubek jak zwykle ochydnej gorącej czekolady ( ale magnez dobrze robi na pamięć). Wracam do domu przed 24 bo planowałam jeszcze przejrzeć coś ze współczesnych systemów politycznych.Tak czy siak kończy się na obczajaniu dup na lookbooku i kolejnym załamaniu "bo jak one to robią że sa takie chude" i zaśnięciu zanim przeczytam choć jedno zdanie o Algierii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1427314117239313578?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1427314117239313578/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1427314117239313578&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1427314117239313578'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1427314117239313578'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/sesja-sie-zbliza-wiec-czas-umyc-okna.html' title='Sesja się zbliża więc czas umyć okna!'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-942866980993814440</id><published>2012-01-16T05:47:00.000-08:00</published><updated>2012-01-16T05:47:11.948-08:00</updated><title type='text'>Trzęsie mną ziemia</title><content type='html'>Chyba uczuliła mnie ta wczorajsza ekscytacja bo dzisiaj moje powieki wyglądają jakby zaatakowało je stado pszczół. Dla dobra reszty społeczeństwa nie wychodzę z domu  i wydawać by się mogło, że jest to sytuacja w sam raz na 2 tygodnie przed sesją bo nic nie powinno mnie rozpraszać i odciągać od nauki... Ale oczywiście właśnie teraz musiałam odnaleźć sterty nieprzeczytanch książek od których nie moge się oderwać... Eh chyba powinnam zmienić kierunek studiów bo wszystko w tym momencie wydaje mi się bardziej ciekawe od ustroju Izraela i Sił Zbrojnych Polski...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Są dwa rodzaje ludzi, tacy, co lubią spać od ściany, i tacy, którzy lubią spać z tymi, co ich zepchną z łóżka." - z miłości do Etgara Kereta...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-942866980993814440?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/942866980993814440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=942866980993814440&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/942866980993814440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/942866980993814440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/trzesie-mna-ziemia.html' title='Trzęsie mną ziemia'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2171124868727095802</id><published>2012-01-15T09:23:00.000-08:00</published><updated>2012-01-15T09:23:33.300-08:00</updated><title type='text'>Cud, miód i orzeszki!</title><content type='html'>Jest cuuuuuuudownie! Jak to jedna wiadomość może zmienić nastawienie do całego tygodnia. Niesamowite... Ale wracając do sedna. Dworzec w Brnie nie będzie już moim domem przez następne pół roku! Znalazło się dla mnie piękne, wygodnie a co najważniejsze TANIE łóżeczko w akademiku :) Ach jakie to piękne uczucie, gdy wie się że ma się gdzie mieszkać, prawda? &lt;br /&gt;Śnieg może już sobie padać, mi to nie przeszkadza :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2171124868727095802?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2171124868727095802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2171124868727095802&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2171124868727095802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2171124868727095802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/cud-miod-i-orzeszki.html' title='Cud, miód i orzeszki!'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1456402117780377550</id><published>2012-01-14T01:41:00.000-08:00</published><updated>2012-01-14T01:41:05.542-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>W piątek 13 po raz pierwszy w tym roku usłyszałam chrzęst śniegu pod stopami. &lt;br /&gt;Wrrr chyba zaczynam wierzyć w pecha.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1456402117780377550?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1456402117780377550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1456402117780377550&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1456402117780377550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1456402117780377550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/w-piatek-13-po-raz-pierwszy-w-tym-roku.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-7868254622630169157</id><published>2012-01-10T07:37:00.000-08:00</published><updated>2012-01-10T07:37:25.571-08:00</updated><title type='text'>Trudna ruda dola ma</title><content type='html'>Dzień z serii bez kija nie podchodź.&lt;br /&gt;Beznadziejnie się czuję.&lt;br /&gt;Wyglądam jeszcze gorzej.&lt;br /&gt;Biały kurwa puch leci z nieba... Żyć nie umierać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Ma ktoś może przypadkiem wolne lokum w okolicy Brna?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-7868254622630169157?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/7868254622630169157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=7868254622630169157&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7868254622630169157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7868254622630169157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/trudna-ruda-dola-ma.html' title='Trudna ruda dola ma'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8355753572769138261</id><published>2012-01-04T07:40:00.000-08:00</published><updated>2012-01-10T11:22:18.221-08:00</updated><title type='text'>Tablica ogłoszeń</title><content type='html'>Wyobraź sobie, że czytasz gazetę i jak zwykle rzucasz okiem na ogłoszenia, a tam znajdujesz takie coś: " Szukam dziewczyny, która jechała  takiego i takiego dnia pociągiem takim i takim..." Myślisz sobie, że to bardzo zabawne, bo też nim jechałaś... "Miała rude włosy i ubrana była w granatowy płaszcz i niebieskie glany z żółtymi sznurówkami..." I w tym momencie twój wzrok pada na granatowe Martensy z rażącymi sznurówkami, które masz właśnie na nogach... I w myślach zaczynasz obliczać jakie jest prawdopodobieństwo, że w jednym pociągu znalazły się dwie rude dziewczyny  w takich samych butach jak twoje... O fuck...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8355753572769138261?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8355753572769138261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8355753572769138261&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8355753572769138261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8355753572769138261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/tablica-ogoszen.html' title='Tablica ogłoszeń'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5918589215676315885</id><published>2012-01-03T08:26:00.000-08:00</published><updated>2012-01-03T08:26:00.642-08:00</updated><title type='text'>Zasłyszane</title><content type='html'>- Nie Zbigniewie, creme brulee to nie zupa. To deser!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;poległam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5918589215676315885?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5918589215676315885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5918589215676315885&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5918589215676315885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5918589215676315885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2012/01/zasyszane.html' title='Zasłyszane'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3542381889762667070</id><published>2011-12-31T02:03:00.000-08:00</published><updated>2011-12-31T02:03:50.400-08:00</updated><title type='text'>I hate New Year's Eve...</title><content type='html'>Co jest takiego w Sylwestrze, że zawsze nastraja mnie on taką negatywną aurą? Może ta wszechobecna spina, ze musi to być najlepszy wieczór w tym roku, że na następny będziemy musieli czekać jeszcze jakieś 365 dni, więc teraz musimy upić się jak nigdy dotąd. W dodatku te kobiety, chodzące w maseczkach przez tydzień i błagające fryzjerów by wcisnął je jeszcze gdzieś w terminarz, a potem piją o trzy kieliszki za dużo i w okolicach 22 wyglądają jeszcze gorzej niż zazwyczaj. Jakby powiedział to mój kolega- zakrawa to na farsę. Gigantyczną farsę posypaną toną brokatu przy dźwiękach wybuchających fajerwerków.&lt;br /&gt;Tą optymistyczną wypowiedź wypada mi tylko zakończyć przysłowiowym hepi nju jer moi kochani! ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3542381889762667070?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3542381889762667070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3542381889762667070&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3542381889762667070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3542381889762667070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/i-hate-new-years-eve.html' title='I hate New Year&apos;s Eve...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4162858715465098610</id><published>2011-12-29T09:01:00.000-08:00</published><updated>2011-12-29T09:01:37.764-08:00</updated><title type='text'>Pójdę do białych niedźwiedzi ...</title><content type='html'>Zbyt duże natężenie rodzinnych uśmieszków i kulturalnych rozmów. Za mało spokojnych miejsc na czytanie Kofty... Na szczęście zadzwoniłaś, jak zwykle w ostatniej chwili. I jak zwykle zbyt dobrze mi było w Mieście Niedźwiedzi Polarnych...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4162858715465098610?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4162858715465098610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4162858715465098610&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4162858715465098610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4162858715465098610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/pojde-do-biaych-niedzwiedzi.html' title='Pójdę do białych niedźwiedzi ...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8377534612747768627</id><published>2011-12-24T07:50:00.000-08:00</published><updated>2011-12-24T07:50:05.450-08:00</updated><title type='text'>Pożyczmy sobie...</title><content type='html'>Czy wypada mi zostawić życzenia świąteczne w tym miejscu? Czy jest sens by wypuścić coś w eter nie wiedząc czy to do kogokolwiek dotrze... Tak czy siak. Życzę Wam, drodzy czytacze szczęścia i zdrówka oraz mnóstwa miłości. Tak wiem, to rzeczy tak banalne, ale chyba jednocześnie najważniejsze. A jeżeli znajdziecie gdzieś jeszcze po drodze szczyptę rudego optymizmu świat wyda się Wam jeszcze bardziej kolorowy!&lt;br /&gt;Wesołych Świąt :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8377534612747768627?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8377534612747768627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8377534612747768627&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8377534612747768627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8377534612747768627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/pozyczmy-sobie.html' title='Pożyczmy sobie...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6628491627495272350</id><published>2011-12-23T09:25:00.001-08:00</published><updated>2011-12-23T09:25:56.980-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>No i rozpoczął się okres kombinowania by nie odpowiadać jedynie "nawzajem"... &lt;br /&gt;Kreatywność na najwyższych obrotach...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6628491627495272350?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6628491627495272350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6628491627495272350&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6628491627495272350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6628491627495272350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/no-i-rozpocza-sie-okres-kombinowania-by.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6970727270099265818</id><published>2011-12-22T12:50:00.000-08:00</published><updated>2011-12-22T12:50:52.764-08:00</updated><title type='text'>Świąteczny rozgardiasz</title><content type='html'>Wybieranie choinek. Sprzątanie zakurzonych kątów. Szukanie pochowanych ozdób... Już pierwszy wypiek na wigilijny wieczór zakończył się katastrofą. Choinka nie mieści się w drzwiach. A tu jeszcze prezenty nie dla wszystkich kupione. Czuję w kościach, że to będą wybuchowe święta!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6970727270099265818?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6970727270099265818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6970727270099265818&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6970727270099265818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6970727270099265818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/swiateczny-rozgardiasz.html' title='Świąteczny rozgardiasz'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6312016254585959368</id><published>2011-12-17T10:56:00.000-08:00</published><updated>2011-12-17T10:56:32.407-08:00</updated><title type='text'>Little black dress...</title><content type='html'>Stary przyjacielu dzisiaj kupiłam sobie pierwszą czarną sukienkę.&lt;br /&gt;Bo zrozumiałam, że chyba się starzejemy.&lt;br /&gt;Chyba zawsze będę na nią za mało dojrzała.&lt;br /&gt;Bo nasze problemy starzeją się jeszcze szybciej niż my sami.&lt;br /&gt;Coraz częściej brakuje mi słów. Gdy mówisz mi co Cię gnębi.&lt;br /&gt;Nie wiem co powiedzieć.&lt;br /&gt;Chciałabym żeby było jak dawniej, żebyś zawsze wiedział że możesz na mnie liczyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6312016254585959368?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6312016254585959368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6312016254585959368&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6312016254585959368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6312016254585959368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/little-black-dress.html' title='Little black dress...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5178110562733720139</id><published>2011-12-15T10:11:00.000-08:00</published><updated>2011-12-15T10:11:35.892-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Uśmiech jest zaraźliwy. Możesz złapać go jak grypę :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5178110562733720139?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5178110562733720139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5178110562733720139&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5178110562733720139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5178110562733720139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/usmiech-jest-zarazliwy.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8879879920988909272</id><published>2011-12-13T10:13:00.000-08:00</published><updated>2011-12-13T10:13:13.141-08:00</updated><title type='text'>Na młodość...</title><content type='html'>Lubie, gdy na okładce książki jest opis życia autora. Mogę sobie wtedy odjąć pare dat jedna od drugiej i dowiem się ile lat miał autor, gdy ją pisał, mogę też podzielić to przez studia które ukończył lub informacje o jego domu rodzinnym. Lubie kiedy te informacje mnie zaskakują. Np. pokochałam "Świętoszka", gdy dowiedziałam się ile poświęcił Molier dla miłości do teatru. Ale gdy dowiedziałam się, że Guy Burt miał 18 lat gdy napisał "Bunkier" zaczęłam zastanawiać się nad samą sobą. No bo mam te parę lat więcej i raczej moja książka nie trafi do wydawcy, nie nakręca filmu ze mną w roli głównej ani nie odkryje jakiegoś rewolucyjnego leku na anginę nie mówiąc już o raku. Wcześniej usprawiedliwiałam się, że przecież mam czas, jeszcze wiele mogę dokonać. A teraz wiem, że to gówno prawda.&lt;br /&gt;Koniec z wymówkami czas zbawiać świat! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8879879920988909272?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8879879920988909272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8879879920988909272&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8879879920988909272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8879879920988909272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/na-modosc.html' title='Na młodość...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8842794898328206634</id><published>2011-12-12T07:04:00.000-08:00</published><updated>2011-12-12T07:04:26.961-08:00</updated><title type='text'>Mały wkurw...</title><content type='html'>Nienawidzę poniedziałków!&lt;br /&gt;Niemiecki na 8 rano?! kto to wymyślił?! W dodatku koło...&lt;br /&gt;W sumie nie wkurzało mnie to wcześniej, ale sam fakt, że musiałam wracać z miłego weekendu w Mieście Niedźwiedzi Polarnych na 3 godz języka niemieckiego niezwykle mnie zirytowało. Mówiąc kulturalnie.&lt;br /&gt;A gwoździem do trumny mojego pozytywnego myślenia był kardamon wsypany przez moją siostrę do puszki z kawą. Więc teraz moja kawa śmierdzi igliwiem! Wrrrr... Muszę się na czymś wyżyć. Bo jak sobie pomyślę, że jutro mam rosyjski na 7 rano, a potem kolokwium z rzeczy o których nie mam pojęcia i znowu poczuję zapach choinki zamiast aromatu kawy to nie ręczę za siebie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8842794898328206634?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8842794898328206634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8842794898328206634&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8842794898328206634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8842794898328206634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/may-wkurw.html' title='Mały wkurw...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4518673483132917837</id><published>2011-12-01T09:45:00.000-08:00</published><updated>2011-12-01T09:45:14.827-08:00</updated><title type='text'>Kilka bazgrołów wyciągniętych z wersalki...</title><content type='html'>"Jest ciemny, deszczowy dzień października, a dokładnie 26.10.2004 r." Tak zaczyna się książka którą zaczęłam pisać gdy miałam 12 lat... &lt;br /&gt;Wróciłam do domu. Siorbię herbatę z błękitnego kubka i wcinam piernik, który upiekła dla mnie mama. Wzięło mnie na sentymenty i otworzyłam kanapę gdzie trzymam pudełka z pamiątkami i bazgrołami. Nie mogę uwierzyć, ze tego jest aż tyle. Jak tak dużo słów mogło pomieścić się w mojej młodej główce? Dlaczego z wiekiem zanikła we mnie ta potrzeba pisania...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4518673483132917837?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4518673483132917837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4518673483132917837&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4518673483132917837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4518673483132917837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/kilka-bazgroow-wyciagnietych-z-wersalki.html' title='Kilka bazgrołów wyciągniętych z wersalki...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3140155575151436557</id><published>2011-12-01T06:27:00.000-08:00</published><updated>2011-12-01T06:27:32.529-08:00</updated><title type='text'>Tak tak, tam w lustrze to niestety ja...</title><content type='html'>Jakoś mi tak dziwnie. Jakoś mi tak... nie po mojemu. I najgorsze jest to, że najbardziej niemoja jestem ja sama. Czy wciąż jestem tą samą rudowłosą dziewuszką z głową w chmurach? Trampki zamieniłam na wysokie obcasy a myśli niefortunnie plączą się gdzieś na wysokości chodnika i nie mają zamiaru nabrać choć trochę bardziej metafizycznej treści... Alkohol wyżarł mi dziury w mózgu. Tak mi mówią. Że się wylaszczyłam, że się postarzałam... Czasami zastanawiam się czy dwa lata temu postąpiłabym tak samo jak dzisiaj. Czy wczoraj zrobiłam coś co jako licealistka wyśmiałabym i wzgardziła... Czy jest możliwe bym zmieniła się aż tak bardzo? I pytanie które martwi najbardziej- czy ta zmiana mi nie przeszkadza?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3140155575151436557?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3140155575151436557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3140155575151436557&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3140155575151436557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3140155575151436557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/12/tak-tak-tam-w-lustrze-to-niestety-ja.html' title='Tak tak, tam w lustrze to niestety ja...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2786435965653747459</id><published>2011-11-18T13:23:00.000-08:00</published><updated>2011-11-18T13:23:45.943-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Znowu zgubiłam czarny beret...&lt;br /&gt;Czyżby to był znak od niebios?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2786435965653747459?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2786435965653747459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2786435965653747459&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2786435965653747459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2786435965653747459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/11/znowu-zgubiam-czarny-beret.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-7356835867164849543</id><published>2011-11-08T17:28:00.000-08:00</published><updated>2011-11-08T17:28:19.036-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wiesz co... świat mi się poparował...&lt;br /&gt;Tak jakbym zapatrzona w siebie jako jedyna na ziemi zapomniała znaleźć swojego +1.&lt;br /&gt;czyżby liczba ludności była nieparzysta?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-7356835867164849543?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/7356835867164849543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=7356835867164849543&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7356835867164849543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7356835867164849543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/11/wiesz-co.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-501376877906468973</id><published>2011-11-03T10:43:00.000-07:00</published><updated>2011-11-03T10:43:44.144-07:00</updated><title type='text'>Jesienny slow down</title><content type='html'>Jakoś mi się wszystko spowolniło. A przy okazji pewne rzeczy przestały mieć znaczenie. Ciśnienie nie skacze z byle powodu. Powtarzam sobie angielskie słówka i szukam nowej piżamy żeby w Czechach nie paradować w wyblakłej koszulce Guns N' Roses. Spokój wielki spokój... jak to śpiewali Akuraci :) Czwartkowe lenistwo... Kupiłam bluzkę w konie, usmażyłam frytki z dwóch ziemniaków i jest mi dobrze. Nie mam ochoty gdzieś wychodzić, z kimś rozmawiać, robić coś ambitnego. Jesienny błogostan. Nieco melancholijny, ale co z tego. Drzewo za oknem złoci się zasypiając w zimowy sen. Po cmentarzowych pielgrzymkach nawet na ulicy dziwnie mały ruch... jest tak jakbym tym jesiennym spowolnieniem zaraziła całą dzielnicę :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-501376877906468973?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/501376877906468973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=501376877906468973&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/501376877906468973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/501376877906468973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/11/jesienny-slow-down.html' title='Jesienny slow down'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4824711943284054584</id><published>2011-10-29T06:32:00.000-07:00</published><updated>2011-10-29T06:32:22.697-07:00</updated><title type='text'>Erasmus wzywa!</title><content type='html'>No dobra to teraz mogę Wam powiedzieć, tzn napisać, co takiego dzieje się w moim życiu, że nie jestem w stanie dbać o tego bloga tak jak bym chciała.... paparampaaaa( werbel) jadę do Brna! Szczegóły sa jeszcze bliżej nie znane ( czeski film po prostu) , ale na 99% semestr letni spędzę w Czechach opychając się knedliczkami. Tak wiem wiem nie uprzedzałam, że coś takiego planuję bo słowo daję, nie planowałam! To był impuls. Podanie złożyłam z dnia na dzień, potem rozmowa, przez którą cały dzień trzęsły mi się ręce ze stresu. W piątek dostałam już odpowiedź. Kierunek- Brno! i nie pytajcie mnie dlaczego, czy się nie boję i dlaczego własnie Czechy. Bo sama nie znam odpowiedzi. Mam tylko nadzieję, że znowu nabawię się zdrowego dystansu i może w końcu pod rudą czupryną pojawi się jakiś genialny pomysł na spędzenie reszty życia. Wiem też, że nic mnie tu nie trzyma. Chociaż gdybym powiedziała to moim przyjaciołom z pewnością by ich to zabolało. Ale za rok za dwa taka okazja może się nie powtórzyć. Za rok mogę nie mieć tyle siły.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4824711943284054584?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4824711943284054584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4824711943284054584&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4824711943284054584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4824711943284054584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/10/erasmus-wzywa.html' title='Erasmus wzywa!'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5118057049027159465</id><published>2011-10-21T08:10:00.000-07:00</published><updated>2011-10-21T08:11:23.047-07:00</updated><title type='text'>A czytaliście to?</title><content type='html'>Biorąc z mojej ukochanej biblioteki ( w której pani bibliotekarka doskonale wie jak się nazywam) zapas książek na pażdziernikowe wieczory rzuciłam okiem na na "Jedenaście" Marka Watsona. Z opisu wychwyciłam tylko słowa "prezenter radiowy" i już wiedziałam że ją przeczytam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;"Jedenaście" Mark Watson&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Wszystko w tej książce kręci się w okół liczby jedenaście: Inicjały głównego bohatera, jego adres, ilość osób na które wpłynęło jego zachowanie. Bo wszystko zaczyna się gdy nasz prezenter radiowy nie pomaga chłopcu nad którym znęcają sie rówieśnicy. Wywołuje to ogromną lawinę zdarzeń. Ktoś zostaje wyrzucony z pracy, ktoś inny okradziony, a ktoś inny traci kochankę. Strasznie mi się ten pomysł podobał, bo też uważam że nawet błahe sprawy wpływają na innych, obcych nam ludzi, z czego nie zdajemy sobie sprawy.&lt;br /&gt;Dość płasko opisane drugoplanowe postacie i ich nieco naiwne historie przysłania miłe poczucie humoru autora ( bo przecież to znany komik) . Ogólnie fajna historia z zakończeniem jakie lubię. Niestety nie postarało się wydawnictwo. Gdzieś na początku książki można znaleźć notatkę zapewne korektora "Dopisać na tej stronie" a i parę literówek udało mi się znaleźć. Szkoda bo to zawsze psuje zabawę czytania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5118057049027159465?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5118057049027159465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5118057049027159465&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5118057049027159465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5118057049027159465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/10/czytaliscie-to.html' title='A czytaliście to?'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1716781585993708655</id><published>2011-10-19T11:30:00.000-07:00</published><updated>2011-10-19T11:30:03.805-07:00</updated><title type='text'>A widzieliście to?</title><content type='html'>No tak wiadomo, że po Rudej mozna się tego spodziewać- krzyczy, że zmiana image szmery bajery wianki na kiju, a potem milczy przez całe wieki. Ale mam usprawiedliwienie. Jeszcze nie zdradzę jakie bo nie chce zapeszać, ale jest i to wieeeeelkie i musicie mi uwierzyć na słowo. Ale wracając... Wiedzieliście może to?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                  &lt;b&gt;Skóra, w której żyję&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Na ten film poszłam z rozbiegu, nie czytając zbyt wiele o czym jest. Wystarczyło mi nazwisko reżysera- Pedro Almodóvar. To chyba mówi wiele. Szczerze mówiąc nie jestem fanką jego stylistyki. Za każdym razem gdy kończyłam oglądać jego film zdawałam sobie sprawę, że chyba wszystkiego nie zrozumiałam... &lt;br /&gt;Gdy zobaczyłam pierwsze kilka sekund jego najnowszego dzieła pomyślałam, że znowu może być podobnie. Piękna kobieta ubrana w cielisty kombinezon wygięta w dziwnej pozie. Poczułam się niezręcznie. Bo czy wypada się śmiać? takich chwil gdzie mimo ogromnego dramatu głównej postaci nie można powstrzymać uśmiechu, w filmie jest kilka...&lt;br /&gt;Scenariusz "Skóry..." oparty jest na powieści "Tarantula" Thierry'ego Jonqueta. I myślę że to jest najlepsza część tego filmu- fenomenalna historia.&lt;br /&gt;Przenosimy się do 2012 roku gdzie poznajemy pewnego chirurga plastycznego (jak zwykle przystojnego Antonio Banderasa) który mieszka w willi na uboczu ze swoją gosposią i tajemniczą kobietą zamkniętą w pokoju pełnym kamer. Kim ona jest dowiadujemy się dopiero później, najpierw cofamy się by zrozumieć kim tak naprawdę jest główny bohater i dlaczego tak bardzo zależy mu na stworzeniu idealnej skóry.&lt;br /&gt;Poza scenariuszem doskonale broni się także Elena Anaya. Chociaż jej głównym atutem jest z pewnością niezwykła uroda, która w połączeniu z idealnymi zdjęciami sprawia że trudno oderwać wzrok od ekranu. (No przynajmniej przez pierwsze 30 min  :))&lt;br /&gt;Po wyjściu z kina czułam sie nieco zmieszana. Ale gdy jechałam juz sama nocnym autobusem do domu zrozumiałam, że ten film to po prostu horror. Almodóvar atakuje nas ogromną ilością emocji, a jednocześnie zostawia nas z wątpliwościami i niedopowiedzeniami. Zmusza nas do myślenia o własnej seksualności, estetyce, życiu dla wspomnień... podaje to wszystko w miksie gatunków kina. Widz musi walczyć z poczuciem niezręczności, gdy obserwujemy prawdziwy horror w którym znalazła się główna postać...&lt;br /&gt;Film niezły i nie żałuję wydanych pieniędzy na bilet. Ale fanką  Almodóvara wciąż nie jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję. Dobranoc :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1716781585993708655?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1716781585993708655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1716781585993708655&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1716781585993708655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1716781585993708655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/10/widzieliscie-to.html' title='A widzieliście to?'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4875258877787148730</id><published>2011-10-14T16:31:00.000-07:00</published><updated>2011-10-14T16:31:34.542-07:00</updated><title type='text'>Ruda zmienia image!</title><content type='html'>A no tak stało w moim życiu, ze dopadła mnie lekko spóźniona fascynacja wszystkim co kobietę powinno fascynować od zawsze. Ale spokojnie. Jedna para wysokich ( jak dla mnie to po prostu meeega wyskokie) koturn nie zrobią już ze mnie żadnej fashonistki. Wygrzebałam po prostu gdzieś z dna szafy jakieś stare kiecki i paraduje sobie w nich po krzywych chodnikach :) &lt;br /&gt;Ale z dna szafy wyciągnęłam też bardziej kulturalnie udzielającą się Rudolfinkę. Jakby kto pamiętał swym nikiem podpisywałam także pewne bazgroły o filmach. Niewiele się od tego czasu zmieniło. Bo filmów ogłądam wciąż sporo a i książek płyt i innych cacuszek trochę przez moją głowę się przesiewa. Więc może bardziej ukulturalnić ten Rudy Świat? Hm...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4875258877787148730?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4875258877787148730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4875258877787148730&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4875258877787148730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4875258877787148730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/10/ruda-zmienia-image.html' title='Ruda zmienia image!'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-764589192806030928</id><published>2011-10-10T05:07:00.000-07:00</published><updated>2011-10-10T05:07:26.336-07:00</updated><title type='text'>Każdy żyje tak jak umie.</title><content type='html'>„(...)-Ano, posłuchaj ty o tym, że życie jest nie do przewidzenia i że każdy ma jakieś drzwi, co ich nie otworzył, i potem on wciąż myśli, czy za nimi aby inny los go nie czekał. Każdy potrzebuje kogoś, kto akuratnie jego potrzebuje, ale świat tak już jest bezlitośnie urządzony, że kto pragnie gwiazdki z nieba, to dostaje koński nawóz w pudełku od tytoniu. Bo jakby każdy dostał to, co on sobie upatrzył, toby nie czuł, co on stracił(...)”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;" Bo życie wedle mnie nie jest ani dobre, ani złe, tylko nieuniknione. Dużo trzeba przejść, żeb' pojąć, że nie ty światem rządzisz, tylko on tobą. "&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-764589192806030928?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/764589192806030928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=764589192806030928&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/764589192806030928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/764589192806030928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/10/kazdy-zyje-tak-jak-umie.html' title='Każdy żyje tak jak umie.'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-506386332528277364</id><published>2011-10-08T10:43:00.000-07:00</published><updated>2011-10-08T10:43:17.067-07:00</updated><title type='text'>Kasztanowe marzenia...</title><content type='html'>Czasami przychodzi taka myśl, że istnieje tyle miejsc, w których mógłbyś teraz być. A jesteś tylko tu. &lt;br /&gt;Czasami przychodzi taka myśl, że istnieje tyle rzeczy, które mógłbyś robić. A robisz tylko to.&lt;br /&gt;Czasami przychodzi taka myśl, że to właśnie teraz jest czas by poznawać te rzeczy, ten cały świat. A Ty tym czasem stoisz w miejscu i wciąż czekasz na lepszy moment... który przecież nie nadejdzie.&lt;br /&gt;Czasami przychodzi taka myśl, że wykorzystujesz tylko 50% szans które daje Ci los. A Ty nie potrafisz uchwycić pozostałej części.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Boje się takich myśli. Boje się świadomości, że marnuję czas. Świadomości, ze mogłabym dotknąć gwiazd, a schylam się tylko po jesienny kasztan tuż pod moimi stopami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj czuję, że ominęło mnie zbyt wiele. I że nie dostanę juz kolejnej szansy. Wciąż będę żyła w tym  pół-świecie, moim pół-życiem, satysfakcjonując się jedynie pół-szczęściem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-506386332528277364?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/506386332528277364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=506386332528277364&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/506386332528277364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/506386332528277364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/10/kasztanowe-marzenia.html' title='Kasztanowe marzenia...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-7468245379034638710</id><published>2011-10-03T12:54:00.000-07:00</published><updated>2011-10-03T12:54:26.651-07:00</updated><title type='text'>Tęsknota za czymś czego nie ma...</title><content type='html'>Październikowa nerwówka, bo dziekanat jak zwykle komplikuje, miesza i podwyższa ciśnienie krwi. Ale czas zacząć sie w końcu pakować Rudzielcu. Kot przeżył jakimś cudem bliższy kontakt z opona a z nosa kapie coraz rzadziej więc wymówki się skończyły.&lt;br /&gt;Ojj już nie mogę sie doczekać aż zobaczę te wszystkie znajome ryjki... Aż powróciła we mnie stara miłośc do Akuratów. I nawet ta najnowsza płyta jakos miło faluje z głośników... ach... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli tęsknota za czymś lepszym buduje wiosnę to jesień zbudowana jest z tęsknoty za czymś czego nie ma...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Niemiłosiernie zwalnia świt&lt;br /&gt;Dzień był tu chwilę, potem znikł&lt;br /&gt;Nie robiąc nic zapamiętale &lt;br /&gt;Czekam na to co będzie dalej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Troski pod rękę ze skłonnością do przesady&lt;br /&gt;Jesień to czas jedzenia czekolady,&lt;br /&gt;Próśb o lepsze, ciągły przemarsz&lt;br /&gt;Tęsknota za czymś czego nie ma"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-7468245379034638710?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/7468245379034638710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=7468245379034638710&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7468245379034638710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7468245379034638710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/10/tesknota-za-czyms-czego-nie-ma.html' title='Tęsknota za czymś czego nie ma...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5561684736984195671</id><published>2011-09-28T11:29:00.000-07:00</published><updated>2011-09-28T11:30:27.523-07:00</updated><title type='text'>Muffinkami jesień się zaczyna...</title><content type='html'>Październik już już depcze mi po piętach... Politechniczni znajomi porozjeżdżali się już po uczelniach pozostawiając mnie niemalże w samotności. Na szczęście grzyby wysypały się  w lesie więc oszukuję umysł wmawiając mu ze robię przecież coś pożytecznego. Chociaż tak naprawdę bezczelnie się obijam. Jako przykrywkę nosze ze sobą chusteczkę i pociągam od czasu do czasu nosem jednocześnie narzekając na ból gardła... A poza tym to chyba dzisiaj przejechałam czarnego kota. Nie jestem pewna bo do tej pory boję się spojrzeć pod koło. Z resztą teraz jest ciemno więc nawet martwy czarny kot byłby niewidoczny... Opowieści o morderstwie kota nie należy chyba rozwijać. Więc kończę. Mimo wszystko optymistycznie i jak zawsze rudowłoso pozdrawiam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5561684736984195671?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5561684736984195671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5561684736984195671&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5561684736984195671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5561684736984195671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/09/muffinkami-jesien-sie-zaczyna.html' title='Muffinkami jesień się zaczyna...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2243174068390588436</id><published>2011-09-23T06:23:00.000-07:00</published><updated>2011-09-23T06:23:06.427-07:00</updated><title type='text'>Tylko jesienią...</title><content type='html'>Znowu złotowłosa zawitała w kalendarzu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Optymistycznie. Tak jakby nic się nie zmieniło przez ten rok. Znowu ciepło. Znowu ta sama ulica. Ten sam stukot stanowczozbytdrogich butów ( które prawie w ogóle nie ucierpiały przez te 12 miesięcy, więc może były warte swej ceny? hmm ;)) Małomiasteczkowość złapała mnie w swe sidła i przesiąknęła mnie na wskroś... I kurcze dobrze mi z tym! Chociaż mamine obiadki sprawiły, ze boję się stanąć na wadze... Tylko zielonej marynarki brakuje bo już czeka na mnie w pistacjowym pokoju... Eh... Torebkę wypchałam kasztanami w czasie wczorajszego spaceru, ale to nie oznacza, że jestem gotowa na to by znowu wrócić do Wielkiego Miasta. Jeszcze chwila, jeszcze moment, by się pożegnać... &lt;br /&gt;Mało jesienna ta dzisiejsza jesień chyba zbyt świeża bo zdania na kartce nie układają się tak jak powinny. Ale to nic "Ja mam czas ja poczekam na jesień bo się w końcu depresje w impresje odmienią ale tylko jesienią jesienią"...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2243174068390588436?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2243174068390588436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2243174068390588436&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2243174068390588436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2243174068390588436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/09/tylko-jesienia.html' title='Tylko jesienią...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-897648031244113511</id><published>2011-09-22T07:34:00.000-07:00</published><updated>2011-09-22T07:34:56.872-07:00</updated><title type='text'>Bazgroły... Zwolnij rytm...</title><content type='html'>Jakoś mi tak ...&lt;br /&gt;Mimo że za oknem całkiem ciepło, ja siedzę w wielkim wełnianym swetrze siorbiąc kawę z cynamonem... Zjadłabym muffinkę z gruszką... Z radia toczy się znajomy głos... Niewiarygodne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiesz... gdzieś obok nas są osoby z innego świata. Czasami się zatrzymują, siadają przy fortepianie i zaczynają grać Chopina bez uprzedzenia. A Ty stoisz obok i nie wiesz czy się ruszyć. Chcesz jej dotknąć ale boisz się, że gdzieś odleci. Jest tak nierealna...&lt;br /&gt;Nie kochana. To właśnie jest rzeczywistość. Ten fortepian. Chopin. I staruszka samotnie jadąca tysiące kilometrów rowerem. Tylko w codziennym biegu jej nie zauważasz. A wystarczy tylko zwolnić rytm...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-897648031244113511?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/897648031244113511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=897648031244113511&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/897648031244113511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/897648031244113511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/09/bazgroy-zwolnij-rytm.html' title='Bazgroły... Zwolnij rytm...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-411056349967229107</id><published>2011-09-12T03:08:00.000-07:00</published><updated>2011-09-12T03:08:48.259-07:00</updated><title type='text'>Gdy mówię tylko cudzymi słowami...</title><content type='html'>Miłość jest jak cień człowieka, &lt;br /&gt;uciekasz, to cię goni, &lt;br /&gt;a kiedy ją gonisz ucieka,&lt;br /&gt;jak cień, jak cień…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-411056349967229107?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/411056349967229107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=411056349967229107&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/411056349967229107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/411056349967229107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/09/gdy-mowie-tylko-cudzymi-sowami.html' title='Gdy mówię tylko cudzymi słowami...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1801595295267188313</id><published>2011-09-09T13:03:00.000-07:00</published><updated>2011-09-09T13:03:17.178-07:00</updated><title type='text'>Przygotowania do jesieni...</title><content type='html'>"Dzień się zaczął, środkowy dzień jesienny. Wąski, chłodny, mroczny. Od rana spóźniony..."&lt;br /&gt;Wrzos wrzosi się po lasach, kasztany atakują czubki głów, a nocnym niebem zaczyna rządzić Andromeda. Rudowłosa jesień w za dużym szarym swetrze...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1801595295267188313?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1801595295267188313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1801595295267188313&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1801595295267188313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1801595295267188313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/09/przygotowania-do-jesieni.html' title='Przygotowania do jesieni...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5334739146006435190</id><published>2011-09-04T09:34:00.000-07:00</published><updated>2011-09-04T09:34:20.596-07:00</updated><title type='text'>Zdania podkreślane w cudzych książkach</title><content type='html'>Wierzę, ze jest takie miejsce, w którym po zamknięciu powiek spotykają się wszystkie spojrzenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5334739146006435190?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5334739146006435190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5334739146006435190&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5334739146006435190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5334739146006435190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/09/zdania-podkreslane-w-cudzych-ksiazkach.html' title='Zdania podkreślane w cudzych książkach'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6861053703996019199</id><published>2011-09-02T04:21:00.000-07:00</published><updated>2011-09-02T04:21:06.753-07:00</updated><title type='text'>Klasery uśmiechów...</title><content type='html'>"Darząc uśmiechem &lt;br /&gt;uszczęśliwiasz serce.&lt;br /&gt;Uśmiech bogaci obdarzonego&lt;br /&gt;nie zubożając dającego.&lt;br /&gt;Nie trwa dłużej niż chwila,&lt;br /&gt;ale jego wspomnienie zostaje na długo.&lt;br /&gt;Nikt nie jest tak bogaty,&lt;br /&gt;by mógł nim pogardzić,&lt;br /&gt;ani tak ubogi, by nie mógł nim darzyć:&lt;br /&gt;Uśmiech niesie radość rodzinie,&lt;br /&gt;umacnia w pracy,&lt;br /&gt;świadczy o przyjaźni.&lt;br /&gt;Uśmiech podnosi na duchu zmęczonych ,&lt;br /&gt;leczy ze smutku.&lt;br /&gt;Gdy więc napotkasz kogoś o twarzy ponurej,&lt;br /&gt;obdarz go hojnie uśmiechem ,&lt;br /&gt;któż bowiem bardziej go potrzebuje&lt;br /&gt;niż ten, kto nie potrafi go dawać?"&lt;br /&gt;Faber&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbieram je, układam, segreguję, by łatwiej było mi odgrzebać właśnie ten, który sprawi że mimo że znowu " dlaczego Rudej zawsze wiatr w oczy?!" to nie popadam w depresję. Mnożę je, kopiuję i przesyłam dalej, bo nie tylko ja miewam złe dni, nie tylko mnie dzisiaj boli głowa, ale także tą przygarbioną dziewczynę, którą mijam na chodniku. I myślę, a wręcz jestem pewna, ze gdy wyślę jej ten jeden mały, uprzejmy uśmiech, którego ja kiedyś dostałam od miłego okularnika, to jej obcasy bardziej pogodnie zaczną uderzać o płyty chodnika...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6861053703996019199?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6861053703996019199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6861053703996019199&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6861053703996019199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6861053703996019199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/09/klasery-usmiechow.html' title='Klasery uśmiechów...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1003467425125431280</id><published>2011-08-27T12:14:00.000-07:00</published><updated>2011-08-27T12:14:36.423-07:00</updated><title type='text'>Lato wybuchło z całych sił...</title><content type='html'>Eh nienawidzę takich dni gdy jest tak potwornie gorąco! Najchętniej zaszyłabym się w moim pokoiku z zasłoniętymi roletami i przeczekałabym tak aż do 22 kiedy gorące powietrze przestanie wypalać mi drogi oddechowe. Niestety zmuszona zostałam do zrobienia kilku dobrych kilometrów rowerem po polnych drogach ( bagatela nie był to żaden góral czy inne cudo techniki przystosowane do takich hardcorowych wypraw). Naprawdę dopiero dzisiaj zrozumiałam co może czuć frytka rzucona na gorący olej... Myślę że moje pory wydaliły całą wodę z organizmu a na twarzy przybyło z tuzin piegów... masakra! w takich chwilach z całego serca chciałabym mieszkać w Norwegii...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1003467425125431280?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1003467425125431280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1003467425125431280&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1003467425125431280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1003467425125431280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/08/lato-wybucho-z-caych-si.html' title='Lato wybuchło z całych sił...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4049152939784097497</id><published>2011-08-19T12:22:00.000-07:00</published><updated>2011-08-19T12:22:08.038-07:00</updated><title type='text'>Blue eyes story...</title><content type='html'>Powróciłam z niespodziewanego wypadu nad Bałtyk. Moje nogi jednak nie zmieniły swego koloru nawet o jeden ton i wciąż są przerażająco blade. Ale mi to w sumie nie przeszkadza. Morze jednak zawsze na mnie wpływa przygniatająco i sprawia, ze pod rudą czupryną pojawiają się pesymistyczne mysli a prawa dłoń wydaje się spraszliwie pusta. Chociaż nie ryzykowałam juz jak &lt;a href="http://rudy-swiat.blogspot.com/2010_08_01_archive.html"&gt;rok temu&lt;/a&gt;, kiedy wybyłam nad morze na cały miesiąc, i nie katowałam się samotnymi spacerami po brzegu w swietle księzyca. Zawsze była ze mną Wariatka, która jednak nie była przydatnym wspieraczem w mej trudnej doli, bo w jej dłoni znajdował się telefon przez który była maltretowana milionami SMSów przez Jegomościa... W takich chwilach zaczynam żałować słów, które wypowiedziałam jeszcze niedawno z taką pewnością. Może da sie to jeszcze naprawić? Tylko nie wiadomo czy ta "druga strona" teraz wciąż tego chce. Bo przecież nie odzywa się już od tak dawna... Tymbark mówi, że mam czekać na znak. Ok zaufam mu... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj biegła za mną tęcza. Czy to wystarczający znak?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4049152939784097497?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4049152939784097497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4049152939784097497&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4049152939784097497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4049152939784097497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/08/blue-eyes-story.html' title='Blue eyes story...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2594437580748785766</id><published>2011-08-14T03:14:00.000-07:00</published><updated>2011-08-14T03:15:38.994-07:00</updated><title type='text'>Zwiedzam wszechświat</title><content type='html'>Do Wrocławia oczywiście pojechałam z Wariatką tak dla uściślenia, jakby ktoś się nie domyślił. Znamy się już od tak dawna, a jak doszło do rozkminania tego, gdzie to my razem nie byłyśmy to skończyło się jedynie na paru wypadach nad morze. I to nigdy same. Zawsze z jakąś większą grupą. Więc ten wyjazd był unikatowy. Byłam skazana na towarzystwo Wariatki, tylko Wariatki i wyłącznie Wariatki ( no bo na obcych ludzi nie wypada chyba się rzucać...chociaż...) przez 5 dni. 24 godziny na dobę. I szczerze mówiąc nie było mi z tym źle. Źle mi było jedynie z tym, że przez ostatni rok tak mało z nią rozmawiałam. I dopiero tam dotarło do mnie jak bardzo brakowało mi jej optymizmu. I to chyba właśnie jego deficytem mogę tłumaczyć moją wcześniejsza ciągłą melancholię... I to właśnie we Wrocławiu stwierdziłam, ze to tak być nie może! Nie można użalać się nad sobą, tylko cieszyć sie tym co kurka siwa mimo wszystko ma! O! Dla uściślenia obecnie jestem całkowicie trzeźwa. Miotają mną jedynie tłumy pozytywnych emocji :) I nie jestem zakochana, nic z tych rzeczy, o nie. W sumie to Wariatka zawsze należała do tych z cyklu "wiecznie zakochanych". Ja wręcz przeciwnie. To znaczy nie, ze w ogóle nigdy przenigdy i never ever , ale chwile w których opętana byłam fascynacją jakąś osoba było niewiele. Wariatka jest właśnie w związku ( Boże mówię już językiem facebooka! Przerażające...) z Jegomościem, napastującym ją telefonami itp... Więc zżerała mnie czasami mała zazdrość o to że mojej rudowłosej główki nikt nie zaprząta. Chwilami brakowało mi tego by w środku deszczowej nocy ktoś obudził mnie miłym SMSem. Ale były to naprawdę krótkie chwile. Bo potem dochodziłam do wniosku, że jednak o wiele bardziej cenię sobie parę dobrych godzin niczym nieprzerywanego snu :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-laElkQzl3fM/TkefwsXgNAI/AAAAAAAAAKE/_o0iaTY8sxk/s1600/wroc%25C5%2582aw%2B310.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="214" width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-laElkQzl3fM/TkefwsXgNAI/AAAAAAAAAKE/_o0iaTY8sxk/s320/wroc%25C5%2582aw%2B310.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2594437580748785766?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2594437580748785766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2594437580748785766&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2594437580748785766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2594437580748785766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/08/zwiedzam-wszechswiat.html' title='Zwiedzam wszechświat'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-laElkQzl3fM/TkefwsXgNAI/AAAAAAAAAKE/_o0iaTY8sxk/s72-c/wroc%25C5%2582aw%2B310.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1992366875707672382</id><published>2011-08-10T12:30:00.000-07:00</published><updated>2011-08-10T12:30:39.594-07:00</updated><title type='text'>Bo skonam...</title><content type='html'>No i wróciłam do mojej strefy zagrożenia powodziowego. Cała i zrodowa. Chyba... Miło tak od czasu do czasu zgubić się w obcym mieście. Poobserwować dziwnych ludzi w pociągu... Na razie muszę ogarnąć wszystko, zdjęcia, wspomnienia, znajomych. Potem poukładam sobie wszystko w pudełeczku i najdzie czas na spisanie głębokich przemyśleń :)&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-n6sYEnNSzPE/TkLcNSGmfNI/AAAAAAAAAJc/Sru9oIOGKNs/s1600/wroc%25C5%2582aw1%2B282.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="134" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-n6sYEnNSzPE/TkLcNSGmfNI/AAAAAAAAAJc/Sru9oIOGKNs/s200/wroc%25C5%2582aw1%2B282.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mdV_UQOHFQs/TkLcNhq9CAI/AAAAAAAAAJk/H0HwfCIesvU/s1600/wroc%25C5%2582aw%2B332.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="200" width="134" src="http://4.bp.blogspot.com/-mdV_UQOHFQs/TkLcNhq9CAI/AAAAAAAAAJk/H0HwfCIesvU/s200/wroc%25C5%2582aw%2B332.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pnQ-jni2q3w/TkLcNzbvvnI/AAAAAAAAAJs/osbW2xMMQkQ/s1600/wroc%25C5%2582aw%2B476k.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="134" width="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-pnQ-jni2q3w/TkLcNzbvvnI/AAAAAAAAAJs/osbW2xMMQkQ/s200/wroc%25C5%2582aw%2B476k.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2W8M366-61c/TkLcNxGg6rI/AAAAAAAAAJ0/MeFEPmkwlME/s1600/wroc%25C5%2582aw%2B111.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="134" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-2W8M366-61c/TkLcNxGg6rI/AAAAAAAAAJ0/MeFEPmkwlME/s200/wroc%25C5%2582aw%2B111.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1992366875707672382?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1992366875707672382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1992366875707672382&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1992366875707672382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1992366875707672382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/08/bo-skonam.html' title='Bo skonam...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-n6sYEnNSzPE/TkLcNSGmfNI/AAAAAAAAAJc/Sru9oIOGKNs/s72-c/wroc%25C5%2582aw1%2B282.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-353862560415809820</id><published>2011-08-02T13:17:00.000-07:00</published><updated>2011-08-02T13:17:00.471-07:00</updated><title type='text'>Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet...</title><content type='html'>Czy myśleliście kiedyś o tym żeby tak z dnia na dzień, wsiąść do pociągu z jakąś niezawodną osobą, przy której tematy się nie kończą, i wysiąść w miejscu, którego nigdy wcześniej nie znaliście. Kupić mapę w kiosku i iść. Podziwiać. Poznawać. Przesuwać horyzont. Nabierać zdrowego dystansu...&lt;br /&gt;Ja zawsze o tym marzyłam. No to sru! Jutro 22.20 rozpocznie się nasza podróż. Z przyczyn zasobności portfela zasięg podróży ograniczony. Ale uwaga dwa rudzielce podbijają Dolny Śląsk! Jednym słowem to będą 3 dni ciągłego błądzenia :) ale mam nadzieję, że będzie co wspominać. Co ja plotę?! Dwa rudzielce w obcym mieście?! w dodatku mieście Boskiego Andrzeja! To musi zaowocować całą górą dziwnych historii! Tylko pogodynka znowu mi dokucza... bo mówi, że będzie padać. A przecież nie będzie, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrocławiu, strzeż się! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Daleka droga cię onieśmiela&lt;br /&gt;Jak innych wielu&lt;br /&gt;Lecz stanąć w miejscu&lt;br /&gt;To zostać z tyłu&lt;br /&gt;Tak, przyjacielu"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-353862560415809820?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/353862560415809820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=353862560415809820&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/353862560415809820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/353862560415809820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/08/nie-dbac-o-bagaz-nie-dbac-o-bilet.html' title='Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8985045871692009217</id><published>2011-07-30T11:09:00.000-07:00</published><updated>2011-07-30T11:09:46.738-07:00</updated><title type='text'>Hometown  glory</title><content type='html'>&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/BW9Fzwuf43c" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak dawno już Cie nie odwiedzałam&lt;br /&gt;Więc nie powinnam się  dziwić, że tak wiele się w Tobie zmieniło.&lt;br /&gt;Tak wiele zdarzeń łączyło się z Tobą&lt;br /&gt;Lecz dzisiaj są to jedynie wspomnienia.&lt;br /&gt;Chociaż wciąż nazywam Cię "moim"&lt;br /&gt;to chyba tracę już do Ciebie sentyment...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miasto, które przeszłam nie raz, &lt;br /&gt;tych parę pamiętnych nocy&lt;br /&gt;i niezapomnianych dni.&lt;br /&gt;Kochane moje miasto,&lt;br /&gt;przesunął mi się horyzont&lt;br /&gt;i za chwile staniesz się&lt;br /&gt;nie bliższe od innych znaków na mapie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż bibliotekarka wciąż zna moje nazwisko bez pytania&lt;br /&gt;to czuję, że coraz mniej przyjaciół &lt;br /&gt;przechadza się po ulicach mojego miasta.&lt;br /&gt;Ktoś zamalował już koślawe serce na murze,&lt;br /&gt;autobusy odjeżdżają o innych godzinach&lt;br /&gt;a latarnie świecą jakby bardziej pomarańczowym światłem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...W mieście które przeszłam nie raz...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8985045871692009217?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8985045871692009217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8985045871692009217&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8985045871692009217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8985045871692009217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/07/hometown-glory.html' title='Hometown  glory'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/BW9Fzwuf43c/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3229082873376731448</id><published>2011-07-21T04:08:00.000-07:00</published><updated>2011-07-21T04:10:03.148-07:00</updated><title type='text'>kilka uchwyconych zdań...</title><content type='html'>Męczą już mnie te wakacje. Może wszystko zmieni się po sobocie. Bo teraz tylko na nią czekam. Z tą sobotą jest prawie jak z maturą. Chcę żeby juz było po niej, ale jednocześnie żeby nie przyszła zbyt szybko... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wrażenie że marnuję ten czas...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego zawsze bardziej zwracam uwagę na to czego nie ma a być powinno niż to co jest a być nie musiało?&lt;br /&gt;Bo Ty Ruda musisz zawsze być takim jebanym pesymistą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapatrzony zapomniałeś że tu jestem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość to święto ruchome...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cierpliwości. Może już niedługo optymizm znowu przeciągnie Cie na swoją stronę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może to wszystko przez Koftę, którego teraz tak namiętnie czytam. A może przez ten zapach mojego wygwizdowa... unosi się niewidzialny lecz zaczyna dusić przy każdym głębszym oddechu... To zapach zapomnienia. Jakby nikt i nic nie pamiętało o twoim istnieniu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znowu przegapiliśmy dzisiejszy dzień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3229082873376731448?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3229082873376731448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3229082873376731448&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3229082873376731448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3229082873376731448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/07/kilka-uchwyconych-zdan.html' title='kilka uchwyconych zdań...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8730983721554590354</id><published>2011-07-07T05:15:00.000-07:00</published><updated>2011-07-07T05:18:09.508-07:00</updated><title type='text'>Leczę się z Open'era :)</title><content type='html'>Przeżywam właśnie szok wakacyjny... Cały dzień spędzony na nicnierobieniu zaczyna mnie męczyć. Myślę, że to sprawka tego, że od czasu ostatniego egzaminu intensywnie pracowałam. Chociaż z tej perspektywy wydaje mi się to bardziej zabawą niż ciężką pracą :) Tak musiałam się pochwalić. Po prostu muuuusiałam. Byłam tam. Przemokłam. Zmarzłam. I mogę wpisać do CV kilkaset litrów piwa wylanych do plastikowych kubeczków. A teraz leczę się, przesłuchując płyty każdego z zespołów, oglądając filmiki na YT i zdjęcia poszukując znajomych twarzy. I to nic, że mam wciąż gorączkę i zatkany nos. Było warto!&lt;br /&gt;Dla wszystkich tych którzy wylądowali na Babich Dołach, nie ważne czy skacząc pod sceną, stojąc za barem czy robiąc kebaby- do zobaczenia za rok!&lt;br /&gt;-Ruda z kolczykami w kształcie truskawek :)  &lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/VnqNaE6N0-0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8730983721554590354?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8730983721554590354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8730983721554590354&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8730983721554590354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8730983721554590354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/07/lecze-sie-z-openera.html' title='Leczę się z Open&apos;era :)'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/VnqNaE6N0-0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8419179906888985734</id><published>2011-07-06T03:01:00.000-07:00</published><updated>2011-07-06T03:01:44.193-07:00</updated><title type='text'>Close To Home...</title><content type='html'>No to wakaaaacje!&lt;br /&gt;Sesję zakończyłam zaskakująco pomyślnie. Zatem wrzesień mam całkowicie bez planów :)&lt;br /&gt;Wczoraj nadszedł czas żeby wyprowadzić się z Wielkiego Miasta. Nie wiem dlaczego, ale jakoś to do mnie jeszcze nie dotarło. Że to już. Że przez następne 3 miesiące będę tam wpadać tam kilka razy w odwiedziny... Sama nie wiem gdzie teraz jest mój dom. Wróciłam do rodziców, ale nie czuję się już tu jak kiedyś, a w Wielkiego Miasta, a w szczególności pistacjowego pokoju wciąż nie cierpię! Dom dla mnie to chyba to co jest po środku, ten moment w pociągu, na granicy, ta sekunda gdy wyciąga się klucz z kieszeni i otwiera się drzwi ze znajomym zgrzytem... Lecz później coś sprawia, ze nie czuję się , ani w pistacjowym pokoju, ani w moim Zadupiu jak u siebie. Coś się zmieniło, coś jest coraz bardziej obce, nie takie jak kiedyś, coś jest już coraz mniej moje...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8419179906888985734?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8419179906888985734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8419179906888985734&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8419179906888985734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8419179906888985734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/07/close-to-home.html' title='Close To Home...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8531203904369763427</id><published>2011-05-26T09:41:00.000-07:00</published><updated>2011-05-26T09:41:16.279-07:00</updated><title type='text'>Władcy umysłów...</title><content type='html'>Chyba czas wreszcie coś napisać rudzielcu... &lt;br /&gt;Nie wiem dlaczego ale wiosna wyciagnęła ze mnie całą chęć pisania. Tęsknotę za falami liter układających sie w zdania złożone zastąpiła niewzykła odosobnienie dłoni. Tak, dłoni, bo to właśnie one są ostatnio strasznie samotne. Może dlatego, że wszyscy zakochani wraz z pierwszysmi promieniami słońca wyleźli na ulice Wielkiego Miasta. A ja coż. Biegam sobie ot tak z dłońmi zajętymi jedynie wiosennymi spalinami...  Nawet moje  koślawe pasjanse mnie okłamują, bo mówią że o mnie nie myslisz... a ja myślę, i widze Ciebie włuczącego się ze mną za rękę w miejskim parku... choć sama gardze sobą że w ogole dopuszczam sobie takie obrazy. Chyba nie masz o czym myśleć rudzielcu... Zbyt mało problemów na Twej głowie? Po co kreujesz nowe? Ale chyba nie problemów mi brakuje... ani magnezu, ani miedzi mimo wypadających wlosów... Ale jeżeli ktoś ma mały, podręczny wypełniacz dłoni na zbyciu za rozsądną cene- przyjmę bez wahania...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8531203904369763427?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8531203904369763427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8531203904369763427&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8531203904369763427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8531203904369763427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/05/wadcy-umysow.html' title='Władcy umysłów...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1254703313742616316</id><published>2011-05-14T03:22:00.000-07:00</published><updated>2011-05-14T03:22:14.120-07:00</updated><title type='text'>Definitely Maybe...</title><content type='html'>Sobota w wilekim mieście wyciągnęła mnie z mieszkania. To ta siła z jaką budzi się maj...Właśnie kwitną kasztany... Matury. Boże minął właśnie okrągły rok! Rok z życia, w którym miało się tyle wydarzyć, tyle zmienić. Ale czy zmieniło? Mam wrazenie że wciąż jestem tą samą osobą, w tym samym miejscu, że nie zmieniłam się ani trochę, że niczego nie nauczyłam... A wręcz przeciwnie- zapomniałam. Dzisiaj z pewnością nie napisałabym matury z matematyki na te moje zeszłoroczne dziewięćdziesiątpare procent i chyba nawet wyniku z j.polskiego bym nie powtórzyła...&lt;br /&gt;Przeszłam na drugą stronę ulicy omijając wszystkie roboty budowlane i klnąc pod nosem, że jak to możliwe, że nie ma chodnika, a to przecież jedna z najruchliwszych ulic... Patrze na zegarek... No tak jednego się nauczyłam- nie spóźniam się. Do spotkania zostało jeszcze dobre 30 min. Więc przejde jeden przystanek piechoto, a potem jeszcze następny, mimo ze nowe trampki z carrefoura za 12.50 troche mnie obcierają... Taki to urok podróżowania, wieczni wędrowcy muszą do tego przywyknąć. Ale czy ta moja podróż nie zamieniła się przypadkiem w leniwe człapanie bez celu, czy moje życie nie stalo się bezsensownym szwendaniem, to tu to tam?&lt;br /&gt;Postanowiłam nie wsiadać do tramwaju, tylko poczekać na następny, bo ten był wyjątkowo zapchany i niezwykle wiekowy. A przy okazji pogapiłam się na ludzi przebiegających gdzieś obok lub leniwie przyklejych do szyb autobusów. Oni też gdzieś zmierzają, na impreze, do babci na herbatkę, do sklepu bo świeży chleb. Każdy wybiera sobie swoją własną drogę, do swojego własnego celu... Czekanie i gapienie chyba się opłaciło bo nadjechał lśniący, pusty , nowy tramwaj, ktorym przejechałam marne 4 przystanki. Po drodze spotkałam Starego Znajomego. Dla zwykłego obserwatora, rozmawialiśmy trochę zbyt entuzjastycznie i stanowczo zbyt długo jak na zwyczajnych starych znajomych... Dziwne, że z niektórymi ludźmi potrafimy na chodniku rozmawiać przez pół nocy a z innymi trudno jest nam się przywitać...  Dzięki Staremu Znajomemu na miejsce dotarłam z 15 minutowym opóźnieniem. Tak jak za dawnych czasów... Ja w trampkach w kratkę jak za dawnych czasów, z tanim winem w torbie jak za dawnych czasów...&lt;br /&gt;7.05.2011.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1254703313742616316?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1254703313742616316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1254703313742616316&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1254703313742616316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1254703313742616316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/05/definitely-maybe.html' title='Definitely Maybe...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4685103934961140568</id><published>2011-04-30T15:09:00.000-07:00</published><updated>2011-04-30T15:11:38.951-07:00</updated><title type='text'>Słodkie rodzynki, gorzkie migdały...</title><content type='html'>Dla tych którzy nie lubią rodzynek...&lt;br /&gt;Nie wydaje się Wam dziwne, że są osoby które nietolerują a wręcz nienawidzą rodzynek, a są tacy ktorzy uważają je za największy rarytas. Możecie powiedzieć, że tak samo jest z oliwkami czy serem pleśniowym ale rodzynki to jednak nie to samo... Nie spotyka się tylu przeciwników winogron. A przecież rodzynki to suszone winogrona...&lt;br /&gt;No i to tyle z moich przed-majówkowych wywodów. Od zawsze mnie to nurtuje i musiałam się z Wami tym podzielić :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4685103934961140568?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4685103934961140568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4685103934961140568&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4685103934961140568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4685103934961140568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/04/sodkie-rodzynki-gorzkie-migday.html' title='Słodkie rodzynki, gorzkie migdały...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6319340435868592729</id><published>2011-04-26T04:44:00.000-07:00</published><updated>2011-04-26T04:44:06.287-07:00</updated><title type='text'>Motyl i skafander...</title><content type='html'>Gdyby tak żyć, jak motyl, przez jedynie trzy letnie dni... Nasycać się każdą sekundą.&lt;br /&gt;Łapać każdy zapach i barwę.&lt;br /&gt;Nie myśleć o kredytach hipotecznych i planach na przyszłe wakacje.&lt;br /&gt;Nie wypominać.&lt;br /&gt;Nie marnować czasu na sprawy nieistotne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nasze ludzkie życiowe ścieżki są tak długie, z niepotrzebną ilością zakrętów i skrzyżowań, że w pewnej chwili przestajemy rozgladać się na boki. Zapełniamy umysł gotowymi planami podróży i nie zostaje nam miejsca na piękne szczegóły... Podążamy ta drogą by na jej końcu dowiedzieć się że wciąż jesteśmy tymi samymi dziećmi z jej samego początku...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6319340435868592729?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6319340435868592729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6319340435868592729&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6319340435868592729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6319340435868592729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/04/motyl-i-skafander.html' title='Motyl i skafander...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4463486512816589038</id><published>2011-04-21T05:34:00.000-07:00</published><updated>2011-04-21T05:40:15.300-07:00</updated><title type='text'>Biegając z nożyczkami</title><content type='html'>Kiedy przekraczamy granice normalności i stajemy się dziwakiem, a kiedy nasze dziwactwa przeradzają się w chorobę psychiczną? Czy istnieje taka magiczna linia, której nie powinniśmy przekraczać? A może istnieje limit dziwactw na jedną osobę? No bo niby jak określić czy ze mną jest wszystko w porządku? :)&lt;br /&gt;Zaczęłam analizować moje dziwne nawyki, sama nie wiem co mnie do tego natchnęło. Przypomniało mi się tylko kilka moich dziwactw, chociaż wiem że jest ich o wieeeele więcej, może niektórych nie uważam za dziwactwa mimo że nimi są...&lt;br /&gt;Nawet w środku lata nie mogę zasnąć bez skarpetek na stopach. &lt;br /&gt;Uzależniłam się od grania w pasjansa pająka. Czasami, gdy coś piszę lub czytam książkę na komputerze nagle czuję potrzebę pookładania w kolejności talii kart i najbardziej cieszy mnie to, gdy mimo beznadziejnego rozdania uda mi się wygrać. Gdy rozdanie jest zbyt łatwe wyłączam grę. &lt;br /&gt;Wystukuje rytm piosenki gdy słucham muzyki w trakcie jazdy autobusem. W ogóle nie potrafię stać w bezruchu gdy mam słuchawki na uszach :)&lt;br /&gt;Przyglądam się ludziom i wyobrażam sobie co robią w życiu, pracują, uczą się, mają żonę, dzieci? Układam sobie w głowie historie, w których oni są bohaterami.&lt;br /&gt;Gdy jestem w cudzym mieszkaniu wymyślam sobie jakbym urządziła to miejsce gdybym tam mieszkała.&lt;br /&gt;Przeraźliwie boję się ptaków. Szczególnie gołębi przelatujących nad moją głową i łabędzi na plażach. Gdy widzę zdechłego ptaka na chodniku omijam go z 2 metrową rezerwą. &lt;br /&gt;Na marginesach notatek rysuje oczy lub żółwie, naprawdę rzadko zdarza się ze rysuje coś innego.&lt;br /&gt;Nie lubię prześcieradeł co strasznie bulwersuje moją rodzinkę. Jestem przekonana, że gdy w końcu będę mieszkała sama nie będę ich w ogóle używała.&lt;br /&gt;Szukam dziwnych słów, które pasowałyby na nazwy zespołów. Gdybym zaczęła je spisywać powstałaby niemała lista. Od ponad roku na jej szczycie króluje Asymptota, czyż nie pasuje to idealnie na nazwę zespołu grającego alternatywny rock? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy jesteśmy dziwni, niektórzy tylko lepiej się ukrywają...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4463486512816589038?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4463486512816589038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4463486512816589038&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4463486512816589038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4463486512816589038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/04/biegajac-z-nozyczkami.html' title='Biegając z nożyczkami'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8011235005595138649</id><published>2011-04-04T08:35:00.000-07:00</published><updated>2011-04-04T08:35:07.492-07:00</updated><title type='text'>Never say never...</title><content type='html'>- Wiesz co ten Biebier mnie denerwuje...&lt;br /&gt;- No chyba nie tylko Ciebie.&lt;br /&gt;- Ale wiesz dlaczego? Popatrz, taki sobie chłopaczek. Ma 16 lat i nakręcili już o nim film... A teraz popatrz na mnie. Jestem od niego o 4 lata starsza i nie mam nawet roślinki, nie mówiąc nawet o Grammy. A wiesz co jest najgorsze? Że gdyby nakręcili film o mnie to byłby on dziesięć razy nudniejszy od jego biografii...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8011235005595138649?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8011235005595138649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8011235005595138649&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8011235005595138649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8011235005595138649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/04/never-say-never.html' title='Never say never...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-9043458682020893671</id><published>2011-04-01T08:15:00.000-07:00</published><updated>2011-04-01T08:18:56.315-07:00</updated><title type='text'>Inspiration, perspiration...</title><content type='html'>Aby napisać coś co będzie zdatne do przeczytania potrzeba ciężkiej pracy, wiecznych poprawek, dążenia do perfekcji. Lecz żeby napisać coś co ludzie chcieliby czytać, coś na tyle innowacyjnego, że budziło by fascynację, potrzeba czegoś więcej. Nie sztuką jest kopiowanie. Prawdziwym wyczynem jest stworzenie czegoś co nigdy  wcześniej nie zostało stworzone... Lecz żeby coś takiego zrobić nie wystarczy ciężka praca. Potrzebny jest jeszcze ten 1%. Mała iskierka która sprawi, że cały wysiłek i pot który wkładamy w nasze dzieło ma sens. Muza. Inspiracja. Natchnienie. Czy powinnam go szukać czy ono znajdzie mnie samo? Lepię małe marchewki z modeliny, gotuję budyń czekoladowy, przytulam szybę do czoła i czekam... &lt;br /&gt;Wyjechałam z Wielkiego miasta nieco przedłużając sobie weekend. Bo jakoś mnie przytłaczało. Ten świat pełen betonowych budynków przepełnionych PRLem w środę otoczony był czymś co trudno było nazwać mgłą lecz deszcz to także zbyt dużo powiedziane. Nie lubię wiosny. To czas sprzątania śmieci które nazbierały się zimą, to czas palenia liści i zdejmowania chochołów. Przyjechałam do domu żeby trochę pogapić się w nurt rzeki i więdnące przebiśniegi. Czekam na natchnienie. Ale wiem, że w tym czekaniu wciąż idę na przód. Nie stoję już w martwym punkcie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-9043458682020893671?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/9043458682020893671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=9043458682020893671&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/9043458682020893671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/9043458682020893671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/04/inspiration-perspiration.html' title='Inspiration, perspiration...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5068460064057924359</id><published>2011-03-09T04:30:00.000-08:00</published><updated>2011-03-09T04:30:15.412-08:00</updated><title type='text'>Piechotą do Karlskrony</title><content type='html'>Coś w tym chyba jest, że gdy powoli przychodzi wiosna, a promienie słońca przeszywają mi głowę na przestrzał, nastrój sam się poprawia i nagle, nie wiadomo skąd, emanuje się chęcią życia. Chociaż w pistacjowym pokoju słońce świeci prosto w okno o godzinie jeszcze wcześniejszej niż ja wstaje z łóżka ( chociaż nie wiem jak to możliwe...) a zasłonki z racji koloru ścian i ceglastej wykładziny nie mogą być inne niż kremowe. Więc budzę się wraz ze świtem i mrużę wytrwale oczy... Najwyżej niedługo będę musiała zainwestować w krem na zmarszczki :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5068460064057924359?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5068460064057924359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5068460064057924359&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5068460064057924359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5068460064057924359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/03/piechota-do-karlskrony.html' title='Piechotą do Karlskrony'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-7551590701926871121</id><published>2011-03-05T07:00:00.000-08:00</published><updated>2011-03-05T07:00:42.687-08:00</updated><title type='text'>Ostatkowo</title><content type='html'>"Mnie tylko brak jest mocnych wrażeń,&lt;br /&gt;mnie tylko brak upalnych zdarzeń,&lt;br /&gt;ot czemu milczy już telefon mój..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak mówi największy polski filozof XXI wieku czyli Demotywatory: kiedy nie masz czasu myśleć, życie staje się takie proste. I chyba moje przez ostatnie kilka dni uprościło się do wyrażenia algebraicznego, którego bardziej uprościć się nie da, nawet za pomocą skomplikowanych wzorów. Poza tym nauczyłam się względnie normalnie prosperować śpiąc 6 godz w ciągu 3 dni. No i powrót do sceny... teraz wiem czego mi brakowało. Napełniłam już medalion oklaskami i będe nosiła je ze sobą by pamiętać... I te dwie czerwone róże na biurku ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę krzywe te moje dzisiejsze pasjanse... ale to nic.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-7551590701926871121?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/7551590701926871121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=7551590701926871121&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7551590701926871121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7551590701926871121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/03/ostatkowo.html' title='Ostatkowo'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5780126575203042217</id><published>2011-02-26T13:40:00.000-08:00</published><updated>2011-02-26T13:40:38.522-08:00</updated><title type='text'>Nie mów, chyba że możesz zastąpić ciszę...</title><content type='html'>Od jakiegoś czasu nie fotografuję. Zdjęcia mnie przerażają. Zatrzymują chwile, które ja chciałabym zakończyć jak najszybciej. Coraz rzadziej też piszę. Bo bezsensowne wydaje mi się uwiecznianie tych smutnych zdań. Czekam na przypływ optymizmu. Bo melancholia przynosi tylko pozorne natchnienie. Przygnębienie zakłada klapki na oczy, to szczęście pozwala nam widzieć więcej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"...czy wiesz że łzy śmieją się&lt;br /&gt;kiedy są za duże?"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5780126575203042217?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5780126575203042217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5780126575203042217&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5780126575203042217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5780126575203042217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/02/nie-mow-chyba-ze-mozesz-zastapic-cisze.html' title='Nie mów, chyba że możesz zastąpić ciszę...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6781322117652415896</id><published>2011-02-12T09:31:00.000-08:00</published><updated>2011-02-12T09:32:50.726-08:00</updated><title type='text'>Niebo w kolorze niezapominajek...</title><content type='html'>"Boje się Twoich myśli, gdy zaczynasz milczeć i patrzysz na mnie w taki nieokreślony sposób..."&lt;br /&gt;"Nieokreślony?"&lt;br /&gt;"No taki jakbyś za chwile chciała mnie zabić..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sądzę, ze jakby tak poukładać wszystkie słowa, które wypowiadam na głos złożyłyby się one może co najwyżej połowę moich myśli... Przeraża mnie to, ze tak niechętnie się nimi dzielę. Może pomału kończą mi się osoby, z którymi chciałabym tak od serca o wszystkim co we mnie siedzi porozmawiać?&lt;br /&gt;Ludzie odchodzą i nic tego nie zmieni. Czasami odchodzą świadomie, czasami całkiem przez przypadek. Czasami odchodzą fizycznie, a czasami mentalnie, wybierają inną drogę i mimo że są blisko to i tak od nas dzieli ich tysiące kilometrów. Czasami ludzie odchodzą nagle, czasami to długi proces, którego my zauważamy tylko efekt końcowy. Czasami ludzie odchodzą z jakiegoś powodu, a czasami bez większej przyczyny. Czasami ludzie odchodzą na chwile, by za chwile znowu pojawić się w naszym życiu, a czasami odchodzą na zawsze... &lt;br /&gt;Ludzie odchodzą i nic tego nie zmieni. To ich cecha wrodzona. Ja proszę tylko o to by na miejsce tych odchodzących pojawiali się nowi słuchacze mych myśli...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6781322117652415896?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6781322117652415896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6781322117652415896&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6781322117652415896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6781322117652415896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/02/niebo-w-kolorze-niezapominajek.html' title='Niebo w kolorze niezapominajek...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6490310586901947175</id><published>2011-02-11T12:50:00.000-08:00</published><updated>2011-02-11T12:50:04.835-08:00</updated><title type='text'>Pijackie sny...</title><content type='html'>W chwili, gdy w Twojej głowie włączy się przyjemny wiatraczek, język staje się nieco oporny, a Ty tak jakby nie do końca panujesz nad samym sobą. Nadchodzi błogi stan pijaństwa... Ale Ty spróbuj na chwilę poukładać myśli. Usiąć  na krześle. Wyjmij kartke papieru i długopis, a potem stwórz listę rzeczy, które chciałbyś zrobić. Pójść na kurs salsy, zagadać do tej dziewczyny, która codziennie rano widzę w autobusie, kupić te drogie buty, pierwsza zaprosić go do znajomych na facebooku, wyrzucić tą stary szalik którego nie noszę, zadzwonić do rodziców i powiedzieć ze się ich kocha, przefarbować włosy na diametralnie inny kolor, odwiedzić starą znajomą w Krakowie... Trochę powinno się tego uzbierać. I postanów sobie, ze następnego dnia spełnisz chociaż część z tych postanowień. Na pewno będzie ciężko :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6490310586901947175?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6490310586901947175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6490310586901947175&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6490310586901947175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6490310586901947175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/02/pijackie-sny.html' title='Pijackie sny...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-724901004314860274</id><published>2011-02-06T13:36:00.000-08:00</published><updated>2011-02-06T13:36:28.695-08:00</updated><title type='text'>Miłość i inne używki/nieszczęścia (niepotrzebne skreślić)</title><content type='html'>Jakieś dwa miesiące temu z Wariatką stwierdziłyśmy, ze luty to najlepszy czas na szukanie sobie chłopa... Dlaczego tak stwierdziłyśmy nie mam pojęcia. Ale zostało zapisane w przypominaczu. Tak się składa, że luty nastał, a raczej przybiegł i to nie rzadnym świńskim truchtem tylko prawdziwym sprintem. Sesję mam już, chwała  Bogu, za sobą ( bez poprawek! bo się jest jednak zdolnym! a jakże by inaczej) więc nastał także okres szaleństw i hulanek... Ale żeby w lutym szykować się na miłość? To do nas nie pasuje... Luty to czas w którym ilość serduszek na metr kwadratowy znacznie przekracza tolerowaną przeze mnie ilość. Te wszystkie różyczki, cherubinki, gołąbki... wszystko oczywiście w kolorze różowym i ewentualnie czerwonym. Czy oni chcą żebyśmy wszyscy oślepli? No dobra to, że romantyk ze mnie kiepski to już wszyscy dobrze wiemy. Ale podobno w diametralnej zmianie fryzury u kobiety należy dopatrywać się zawsze głębszych podtekstów... Zmiana nastawienia, zmiana potrzeb? Nie wiem, może po prostu amoniak od farby zaszumiał mi w głowie... Ale wiem, że wtedy chciałam, żebyś odważył się odprowadzić mnie do domu... Ale nie wiem czy dzisiaj chciałabym tego samego. &lt;br /&gt;Kurwa a miało być zabawnie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-724901004314860274?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/724901004314860274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=724901004314860274&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/724901004314860274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/724901004314860274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/02/miosc-i-inne-uzywkinieszczescia.html' title='Miłość i inne używki/nieszczęścia (niepotrzebne skreślić)'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4384722900706470610</id><published>2011-02-05T12:06:00.000-08:00</published><updated>2011-02-05T12:06:14.285-08:00</updated><title type='text'>Uwaga strome schody...</title><content type='html'>No dobra, minęło już trochę czasu, powinnam ochłonąć, nabrać dystansu. Głębokie przemyślenia dotyczące życia i śmierci powinny wypełniać mój mały kajecik... A tu nic. Taka mała pustka wypełnia część mojego umysłu gdzie zazwyczaj układały się fale słów. Trzeba żyć dalej. I śmiać się z tego, bo na na łzy szkoda czasu, nawet jeżeli będą nazywać Cię dziwakiem.&lt;br /&gt;Tak. Optymizm moi drodzy znowu zawitał na tym zielonym blogu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4384722900706470610?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4384722900706470610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4384722900706470610&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4384722900706470610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4384722900706470610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/02/uwaga-strome-schody.html' title='Uwaga strome schody...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3661341473473353649</id><published>2011-01-21T08:35:00.000-08:00</published><updated>2011-01-21T08:35:34.501-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Trudno jest mi pisać o rzeczach ważnych. Szczególnie, gdy ostatnio mój blog popadł w jakieś ciemne barwy... Prosiłam by zdarzyło się coś od czego mogłabym odliczać czas, ale chyba źle się zrozumieliśmy... Doszłam do tego, gdy kolejna osoba podchodząc do mnie patrzyła mi w oczy i z niedowierzaniem pytała "Czy na pewno nic wam nie jest". No i słowa ojca kolegi, który powiedział, że to, że żyjemy jest cudem więc najwidoczniej musimy do czegoś w wielkiego w naszym życiu dojść...&lt;br /&gt;2 dni temu przeżyłam wypadek samochodowy. Nie oczekujcie ode mnie jakiś większych przemyśleń. Potrzebuje czasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3661341473473353649?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3661341473473353649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3661341473473353649&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3661341473473353649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3661341473473353649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/01/trudno-jest-mi-pisac-o-rzeczach-waznych.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2884570103982000817</id><published>2011-01-18T05:16:00.000-08:00</published><updated>2011-01-18T05:16:24.898-08:00</updated><title type='text'>Nokturn</title><content type='html'>Wczoraj podobno był najbardziej depresyjny dzień w roku... I chyba, kurka siwa, coś w tym musi być...&lt;br /&gt;Wyświetlacz w zatłoczonym autobusie powiedział mi że są imieniny Antoniego. I nie wiem dlaczego, ale miałam ochotę ten dzień uczcić. Zadzwonić do Wariatki i powiedzieć: "Wyprawiam  imieniny Antka, wpadniesz?" a potem jeszcze do paru innych osób... Uśmiechnęłam sie do siebie i mogę się założyć, że poczułam na sobie kilka zdziwionych spojrzeń. Wysiadłam pod cukiernią. Nie. Uprzedzę wasze pytanie- nie znam żadnego Antoniego. Weszłam. Kupiłam jedną napoleonkę. "Na miejscu?". " Nie, na wynos" ...Kupować jedną napoleonkę w poniedziałkowe popołudnie... Jakie to kurwa żałosne...Pobiegłam do mieszkania, przeskakując kałużę błota. Roztopy. Idzie wiosna. Chyba trochę zbyt prędko. Jeszcze nie zdecydowałam co chce tej wiosny zmienić. Bo z wiosną wszystko łatwiej się zmienia. Muszę coś zrobić z włosami. I z moim życiem. 3 godz filozofii w poniedziałkowe poranki źle na mnie wpływają. No bo co też przyszło Ci do łba rudzielcu! Źle Ci? No może nie źle, ale czy idealnie? Ach zbyt wiele wymagasz od życia rudzielcu... Zaparzyłam mocna kawę i usiadłam na parapecie. Łyżeczką dźgałam napoleonkę. Nie była najlepsza... Sto lat Antoni, sto lat... &lt;br /&gt;Ścięłam włosy. Tzn fryzjerka ścięła. Teraz pozostaje tylko zmienić życie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2884570103982000817?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2884570103982000817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2884570103982000817&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2884570103982000817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2884570103982000817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/01/nokturn.html' title='Nokturn'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2023788777326847662</id><published>2011-01-12T10:52:00.000-08:00</published><updated>2011-01-12T10:52:29.883-08:00</updated><title type='text'>Tęcza w żałobie...</title><content type='html'>A więc odnalazłeś swój cel? Dążysz do niego, wybierasz słuszne drogi. Jesteś coraz bliżej. Wiesz czego chcesz, wiesz co masz robić bo on przyświeca Ci drogę. Ocierasz pot z czoła, który przynosi słodki smak satysfakcji. Tak, to właśni jest Twój czas spełnienia. Wykorzystaj go, później góry nie będą się chciały tak łatwo przenosić. Nie może być jeszcze lepiej. Ekscytacja ze spełnionych marzeń zacznie opadać. Aż pewnego dnia obudzisz się z krzykiem na ustach bo zrozumiesz, że jesteś jedynie sprzedawcą tandety. W bólu zaczniesz ściskać swą przeżartą alkoholem i skrywanymi smutkami twarz i przerazi Cię to jak ambitny cel może obdarzyć Cię zupełnie bezcelowym życiem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2023788777326847662?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2023788777326847662/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2023788777326847662&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2023788777326847662'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2023788777326847662'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/01/tecza-w-zaobie.html' title='Tęcza w żałobie...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4215424687219703608</id><published>2011-01-07T08:01:00.000-08:00</published><updated>2011-01-07T08:01:45.894-08:00</updated><title type='text'>zagubione jaskółki...</title><content type='html'>Czuje głód rozmów składających się ze zdań złożonych.&lt;br /&gt;Robię dziwne rzeczy i nawet nie wiem czy powinnam ich żałować.&lt;br /&gt;Stanowczo zbyt często używam słów "nigdy" i "zawsze".&lt;br /&gt;Czekam na coś, od czego mogłabym odliczać czas i chyba się w tym oczekiwaniu rozleniwiłam.&lt;br /&gt;Szukam osoby, z którą mogłabym rozmawiać z wypiekami na twarzy.&lt;br /&gt;Wciąż nie wiem czego chce, wciąż szukam, wciąż czekam, wciąż liczę na nagły zwrot akcji...&lt;br /&gt;Więc może przyśnisz mi się tej nocy Okularniku? &lt;br /&gt;Trudno jest mi nie doszukiwać się w Tobie jakiegoś celu.&lt;br /&gt;Wszystko pozostawia po sobie jakiś ślad.&lt;br /&gt;Ciekawa jestem co Ty po sobie pozostawisz, kiedy już odejdziesz...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4215424687219703608?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4215424687219703608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4215424687219703608&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4215424687219703608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4215424687219703608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2011/01/zagubione-jaskoki.html' title='zagubione jaskółki...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4311278930309184168</id><published>2010-12-29T11:40:00.000-08:00</published><updated>2010-12-29T11:40:28.632-08:00</updated><title type='text'>jak samotna rękawiczka na śniegu...</title><content type='html'>No i po świętach... Czas by pomyśleć o Sylwestrze. Bo podobno to jest najbardziej stosowny wieczór do zabawy... Jakoś nigdy to do mnie zbytnio nie przemawiało. Bo nikt nie może mi narzucać kiedy mam się dobrze bawić... Dzisiaj jednak czuje się jak ja-nieja. Melancholijna i przygnębiona. I denerwuje mnie to, że wszystkie propozycje spędzenia Sylwestra są już nieaktualne! I denerwuje mnie to, ze prawdopodobnie spędzę ten wieczór we własnym mieszkaniu z dwiema samotnymi koleżankami, równie wystawionymi przez resztę społeczeństwa jak ja, na użalaniu się nad sobą i piciu słodkiego vermuta! I naprawdę jak nigdy czuję się tak przeciętna i mało wyjątkowa, że równie dobrze mogłabym zaszyć się gdzieś w kanciapie i przetrwać tak do poniedziałku, a nikt, absolutnie nikt by nie zauwazył mojego niebytu! O! I wyładowałam moją frustrację. Teraz moge być znowu sobą. Dziękuje. I wszystkiego dobrego w Nowym Roku!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4311278930309184168?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4311278930309184168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4311278930309184168&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4311278930309184168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4311278930309184168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/12/jak-samotna-rekawiczka-na-sniegu.html' title='jak samotna rękawiczka na śniegu...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-514188497720989032</id><published>2010-12-23T09:17:00.000-08:00</published><updated>2010-12-23T09:17:29.729-08:00</updated><title type='text'>Święta i ... śnieg, śnieg...</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4BSoveT7v_s?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4BSoveT7v_s?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje pierwsze święta w domu, w którym jestem już jedynie weekendowym gościem. Dziwnie. Bardzo dziwnie. Szczególnie mało świątecznie, gdy w Dużym Mieście mieszka się obok największej galerii handlowej w okolicy... 3 godz w pociągu też niepocieszające... Upiekłam ciastka. Nie pomogło. Może, gdy ustroję choinkę będzie lepiej. Bardziej nastrojowo. Chociaż wychodzę z założenia, ze jeżeli życzenia świąteczne składał mi w tym roku sam Grzesiu Turnau to muszą one być szczególne. Kto wie? Może i takie będą. I Wam życzę takich wyjątkowych Świąt. Przepełnionych świątecznym duchem, świętego spokoju i sylwestrowego świętowania do rana i... sama nie wiem czego. Jestem kiepska w składaniu życzeń. Więc radości kochani! Bo radosnym ludziom wszystko wydaje się piękniejsze :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-514188497720989032?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/514188497720989032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=514188497720989032&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/514188497720989032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/514188497720989032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/12/swieta-i-snieg-snieg.html' title='Święta i ... śnieg, śnieg...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3809367066091608837</id><published>2010-12-11T12:55:00.000-08:00</published><updated>2010-12-11T12:55:04.130-08:00</updated><title type='text'>Zimowa hipertrofia...</title><content type='html'>Dziwne uczucie, gdy czuje się potrzebę pisania a za bardzo nie ma się o czym... Bo co niby takiego miałabym napisać? Zima rozhulała się na dobre. Ja zasłuchuje się w reggae i czytuje Kapuścińskiego, żeby choć trochę się rozgrzać i obudzić dobry nastrój. &lt;br /&gt;Tak więc można mnie spotkać z mega bananem na twarzy. Czy powinnam ograniczyć uśmiechy. Zaspani ludzie w autobusach na mój optymizm reagują dziwnie... Moja koleżanka stwierdziła, że wyglądam jakbym była zakochana... Może i tak. Może powoli zakochuje się we własnym życiu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rudzi kontra reszta świata! Yeeeeh!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3809367066091608837?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3809367066091608837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3809367066091608837&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3809367066091608837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3809367066091608837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/12/zimowa-hipertrofia.html' title='Zimowa hipertrofia...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6320839578888050028</id><published>2010-12-08T14:00:00.000-08:00</published><updated>2010-12-08T14:00:09.321-08:00</updated><title type='text'>Zagubiony beret...</title><content type='html'>Chciałam ogłosić stratę beretu... no dobra sama go zgubiłam. Przez własną nieumyślność i roztrzepanie. Więc jeśli ktoś podróżując skmką w okolicach trójmiasta natrafi na czarny lekko już zniszczony beret z włóczki proszę go nie wyrzucać. Przepełniony on jest marzeniami i wydarzeniami pełnymi sentymentu. Radzę zatem włożyć go na głowę i powędrować w świat jak ja kiedyś uczyniłam. W takich chwilach bywa on bardzo pomocny, z nim łatwiej jest dziwić się światu. Głowę napełniają cieplejsze myśli, a przechodnie uśmiechają się jakoś częściej. Na pewno nie jest to beret zwyczajny więc jeżeli wiadomo Ci, ze nie potrafisz z niego w pełni korzystać oddaj go komuś innemu, któremu rudy kolor nie jest obcy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6320839578888050028?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6320839578888050028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6320839578888050028&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6320839578888050028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6320839578888050028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/12/zagubiony-beret.html' title='Zagubiony beret...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5804357076156835248</id><published>2010-12-07T08:27:00.000-08:00</published><updated>2010-12-07T08:27:31.185-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Gdybyście zapytali mnie teraz kim jestem, jedynym prawdziwym zdaniem byłoby moje imię i nazwisko. Całą resztę, opinie, religię, mentalność, przekonania czy prawdy pochłonęłam od innych. Wniknęły one całą powierzchnią mojego ciała i stały się częścią mnie. A ja nie miałam na tyle siły by się temu sprzeciwić. By odrzucić w przeciwny kąt duszy, oddzielić obraz mojego świata od obrazu świata, który widzą inni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ludzie nie postrzegają świata takim, jakim on jest, ale jakim go oczekują, że będzie. Widza go przez pryzmat wrodzonych przekonań, opinii i założeń."&lt;br /&gt;A może skażona genetycznie przyszłam na świat z gotowym światopoglądem, a wrażenie, że go dopiero pomału kształtuje jest tylko złudzeniem? Zbyt wiele filozofii na dziś... Mój mały, ograniczony umysł zaczyna zbyt wiele myśleć o rzeczach, na które przeciętny pasażer skm nie powinien marnować czasu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5804357076156835248?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5804357076156835248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5804357076156835248&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5804357076156835248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5804357076156835248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/12/gdybyscie-zapytali-mnie-teraz-kim.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4339123200956880400</id><published>2010-12-04T02:25:00.001-08:00</published><updated>2010-12-04T02:36:56.800-08:00</updated><title type='text'>Perswazje....</title><content type='html'>Tylko zima potrafi obdarzyć niebo takim błękitem. Tylko zima potrafi obudzić we mnie taką tęsknotę. Jakby śnieg potrząsnął mą głową i krzyknął : "Tam za sobą zostawiłaś ludzi! Ważnych ludzi!" Bo od kiedy ja jestem taka sentymentalna? Żeby  wspominać tych , których już nie znam. Żeby za  nimi tęsknić? Ludzie odchodzą, nic tego nie zmieni. Nie można się do nich przywiązywać. Lecz... śnieg... Znowu stał się kroplą przelewającą dzban. Ten biały puch ma coś w sobie przytłaczającego i nagle moje myślenie obraca się o 180 stopni...  Desiderium sinus cordis... Kiedyś tak pisałeś, może pamiętasz, choć nie sądzę... Bo ja też nie pamiętałam... ale ten śnieg...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4339123200956880400?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4339123200956880400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4339123200956880400&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4339123200956880400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4339123200956880400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/12/erswazja.html' title='Perswazje....'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2116298809493864673</id><published>2010-11-22T03:06:00.000-08:00</published><updated>2010-11-22T03:06:44.432-08:00</updated><title type='text'>Jabłonka przy ul. Słowackiego</title><content type='html'>Kiedyś napisze o Tobie wiersz moja droga. Będzie piękny, doskonale metaforyczny, z przesłaniem i drugim dnem. Nie będzie za długi, ale taki "w sam raz". Bo wiersz Tobie należy się na pewno. Za te Twoje owoce przepełnione ołowiem spalin, za krzywe gałęzie i anemiczne szaro-bure liście. Jesteś jak mała karykatura Mojego Tajemniczego Ogrodu, za którym tak teraz tęsknię. Mały fragment natury dla zakurzonych mieszczuchów. Mała iskierka nadziei. Należy Ci się wiersz wspaniały, bo niedługo Cie już nie będzie. I nikt o Tobie nie będzie pamiętał, bo nikt nie zwraca uwagi na małe jabłonki rosnące tuż przy ulicy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2116298809493864673?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2116298809493864673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2116298809493864673&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2116298809493864673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2116298809493864673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/11/jabonka-przy-ul-sowackiego.html' title='Jabłonka przy ul. Słowackiego'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5124135559256782309</id><published>2010-11-11T12:26:00.000-08:00</published><updated>2010-11-11T12:26:06.130-08:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Lubię takie czwartki, które przypominają soboty... &lt;br /&gt;Lubię taki czas, gdy słowa układają się w faliste linie...&lt;br /&gt;Lubię gdy liście przybierają barwę moich włosów...&lt;br /&gt;Lubię słodki smak zmęczenia po nieprzespanej nocy...&lt;br /&gt;Lubię łudzić się, że kiedyś jeszcze Cie zobaczę...&lt;br /&gt;Lubię myśleć, że nie popełniam błędów...&lt;br /&gt;Lubię wmawiać sobie, że za chwile wydarzy się coś, coś tak ważnego, że będzie można od tego odmierzać czas...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała góra słów zapisana w pozornie nieważnym kajeciku, tylko jakoś papier stał się mi bliższy od klawiatury. Może się przełamię. Może muszę nabrać dystansu. Ostatnio zbyt wiele się dzieje...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5124135559256782309?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5124135559256782309/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5124135559256782309&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5124135559256782309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5124135559256782309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/11/lubie-takie-czwartki-ktore-przypominaja.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4130878157019099290</id><published>2010-11-02T03:38:00.000-07:00</published><updated>2010-11-02T03:38:22.931-07:00</updated><title type='text'>Z pamiętnika wieśniaczki...</title><content type='html'>Nocą niebo w Wielkim Mieście jarzy się pomarańczowym światłem latarni. Źrenice mieszczuchów na zawsze pozostają nerwowo zwężone. O ile bardziej bogatsze są moje oczy przyzwyczajone do atramentowej ciężkości nocy i znające na pamięć gwiazdozbiór Oriona, który ospale wspina się po jesiennym sklepieniu? W Wielkim Mieście nie widać gwiazd. Księzyc odkryłam dopiero niedawno. Nadal zdaża mu sie rozświetlać mój pokój, ale jego światło przegrywa z pomarańczową latarnią. W walce z nią nie ma najmniejszych szans. Ranek w Wielkim Mieście nie kipi czerwienią, Słońce zasłonięte jest przez szare wieżowce. zegar słoneczny jest kompletnie bezużyteczny. Tu godziny wybija klakson samochodów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4130878157019099290?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4130878157019099290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4130878157019099290&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4130878157019099290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4130878157019099290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/11/z-pamietnika-wiesniaczki.html' title='Z pamiętnika wieśniaczki...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2581961145334623158</id><published>2010-10-19T05:06:00.000-07:00</published><updated>2010-10-19T05:06:04.847-07:00</updated><title type='text'>Życie studenckie</title><content type='html'>No to się zaczęło wracanie do domu o 4 nad ranem... Na szczęście jestem już właścicielką biletu metropolitalnego dzięki któremu jeżdżę wszędzie i wszystkim bez kasowania niszczących drzewa i zaśmiecających kieszenie świstków zwanych biletami, więc nie oszczędzam na nocnych autobusach i nie włóczę się po obcym mieście o takich porach sama. ( bagatela wcześniej takie rzeczy robiłam, sama nie wiedząc dlaczego...) generalnie dużo rozmawiam. Wgłębiam sie w dziwne historie obcych ludzi i coraz bardziej zdaje sobie sprawę z tego, że przypadek nie rządzi tylko moim losem...  Wiem, ze chce pisać, chociaż teraz czując wzrok siostry na plecach jakoś mi to nie wychodzi. Nie wychodzi mi też myślenie o rzeczach wartych uwiecznienia. Ale za to coraz częściej nawiedza mnie tak obca dla mnie myśl o tym, ze jednak samotnej dziewczynie w wielkim mieście nie jest łatwo... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Nie słuchajcie rozmów ludzi jeżdżących w SKMkach, tramwajach, autobusach czy innych cudach, to grozi poważną psychozą!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2581961145334623158?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2581961145334623158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2581961145334623158&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2581961145334623158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2581961145334623158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/10/zycie-studenckie.html' title='Życie studenckie'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8403002461622613739</id><published>2010-10-14T06:15:00.000-07:00</published><updated>2010-10-14T06:15:46.628-07:00</updated><title type='text'>Satyra na boże krówki</title><content type='html'>Pamiętacie tę scenę w "Pod słońcem Toskanii", gdy główną bohaterkę atakują biedronki? Wczoraj przeżyłam podobne oblężenie na moim oknie w pistacjowym pokoju. Nagle na firance znalazło się kilkadziesiąt ( nie przesadzam) czerwonych piegusów! Biedronki przylatują wtedy, gdy ich się nie spodziewamy, nie czekamy na nie. Czy powinnam tak samo nie czekać na szczęście, na cel i nagłe olśnienie? Może nagle otworze okno i na firance pokarze się plan mojego życia, który będzie mi sie cholernie podobał? I może wtedy będę szczęśliwa z tego kim jestem i w jakim miejscu świata się znajduję?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8403002461622613739?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8403002461622613739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8403002461622613739&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8403002461622613739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8403002461622613739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/10/satyra-na-boze-krowki.html' title='Satyra na boże krówki'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-4109924534257957995</id><published>2010-10-09T01:50:00.000-07:00</published><updated>2010-10-09T01:50:37.622-07:00</updated><title type='text'>Z indeksem w dłoni</title><content type='html'>Hm sama nie wiem co napisać. Bo czy koniecznie pierwszy tydzień na studiach musi rodzić we mnie całe stado głębokich refleksji? liczyłam, że jak wrócę do domu to natchnie mnie czymś ambitnym. A tu nic. Życie jak życie. Czekam na bilet miesięczny, bo dzięki niemu będę najszczęśliwszą osobą na ziemi. A poza wstawaniem o 4.30 i poznawaniem ogromnej ilości nowych ludzi jakoś nie widzę nic szczególnego. Może za rok, gdy nabiorę perspektywy, będę miała coś więcej do napisania na temat tego, co własnie się teraz ze mną dzieje...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-4109924534257957995?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/4109924534257957995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=4109924534257957995&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4109924534257957995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/4109924534257957995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/10/z-indeksem-w-doni.html' title='Z indeksem w dłoni'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2301707910951971976</id><published>2010-09-27T04:01:00.000-07:00</published><updated>2010-09-27T04:01:43.215-07:00</updated><title type='text'>Czekając na indeks...</title><content type='html'>Pistacjowy pokój zbliża się nieubłaganie. Tak wiem, teoretycznie mogę go przemalować... Lecz jest to tylko teoria ( chociaż gdy przywołuję obraz tych zielonych ścian i rdzawej wykładziny... yyy... MASAKRA) bo w praktyce raczej stać jedynie mnie ( czyt. mój portfel i umiejętności) na mnóstwo plakatów i zdjęć którymi tą pistację zakleję. O!&lt;br /&gt;Od miesiąca odkładam chwilę gruntownego sprzątnięcia mojego pokoju i przygotowania bibelotów i szpargałów do przeprowadzki. Powoli kończą mi się wymówki... Jestem totalnym chomikiem więc zbieram mnóstwo rzeczy, które nie sa mi oczywiście do niczego potrzebne, ale ja wiąże się z nimi na tyle emocjonalnie, ze ciężko mi je wyrzucić. Lecz teraz jestem zdeterminowana! Trzeba porzucić stare śmieci! :) &lt;br /&gt;Hm czyli pozostał jeszcze tydzień? Równy tydzień. Jak w mordę strzelił!&lt;br /&gt;Za tydzień o tej porze kotwice pójdą w ruch!&lt;br /&gt;Ahoj!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2301707910951971976?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2301707910951971976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2301707910951971976&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2301707910951971976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2301707910951971976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/09/czekajac-na-indeks.html' title='Czekając na indeks...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6155999383017733914</id><published>2010-09-24T16:56:00.000-07:00</published><updated>2010-09-24T16:56:06.957-07:00</updated><title type='text'>Wariatka</title><content type='html'>Z Wariatką to jest... dziwnie. Ale na tyle normalnie , by przeznaczyć dla niej jeden post. Układałam go przed zaśnięciem i wiem, że będzie długi. Przed chwilą znajoma stwierdziła, że my po prostu jesteśmy połączone mentalną pępowiną i moze coś w tym jest... Ale od początku.&lt;br /&gt;Los wepchnął nas 6 lat temu do jednej klasy. Była to jednak klasa z tendencją do podziałów. Tak więc ja trwałam w jednej, a Wariatka w drugiej, tej bardziej ciemnej stronie mocy. Generalnie traktowałam ją jak Klakiera, niby nic do niego się  nie ma, ale jednak służy złemu Gargamelowi. Wszystko jednak sie zmieniło w 3 klasie, gdy moja przyjaciółka zmieniła szkołę, a Wariatka odwrociła się od złego pana. Pamiętam jak dziś rozmowę z naszą wychowawczynią, która uważała, że powinnyśmy się barzdiej zaprzyjaźnić i robiła wszystko by tak się stało. No i w końcu nie miałyśmy innego wyjścia. Poszyłyśmy do jednej klasy w liceum. Potem zaczęłyśmy śpiewać w jednym zespole. Aaa bo Wariatka też jest ruda. Nawet bardziej niż ja. Kiedyś nasza wspólna koleżanka powiedziała nam, że w pierwszej chwili pomyślała, że jesteśmy bliźniaczkami... Ale to jest głupia koleżanka... Tak więc gdzie ja skończyłam... A no i w końcu stałyśmy się nierozłączne. Dwie rude. Ja zaraziłam ją miłością do rocka i boskiego Andrzeja, a ona mnie do malowania paznokci i noszenia pstrokatych ubrań. To właśnie u niej w domu pierwszy raz wymiotowałam po wypiciu większej ilości alkoholu... Generalnie zawsze mogłam u niej zostać na noc. Ona za to zawsze jadła moje kanapki, które przynosiłam do szkoły i pisała smsy z mojego telefonu oraz tak jak przystało na prawdziwego gentelmana teraz odwożę ją z każdej imprezy do domu. Ona złośliwie dogryza mi mówiąc "Ty nie wiesz? dziwne...", bo ja niby zawsze wszystko wiem, a ja nabijam się z jej kolejnych partnerów...&lt;br /&gt;Ten post mógłby ciągnąć się nieskończoność, ale to chyba nie ma sensu. Bo już od wtorku dzielić nas będzie 170 km&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6155999383017733914?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6155999383017733914/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6155999383017733914&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6155999383017733914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6155999383017733914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/09/wariatka.html' title='Wariatka'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-5945077777744226038</id><published>2010-09-23T13:25:00.000-07:00</published><updated>2010-09-23T13:25:36.719-07:00</updated><title type='text'>Ach, ten dzień w kolorze śliwkowym!</title><content type='html'>Podobno nastąpiła dzisiaj jakoś po 5. Nastąpiła i wcale jej nie przegapiłam! Kasztany już od tygodnia na nią czekały w moim szarym trenczu. Dwa. Bo jeden dla Wariatki. Rozstajemy się z Wariatką. Dlatego jest przez "W" i że w ogóle jest. Wcześniej była "ją", "oną" i ewentualnie "koleżanką". Ale tak to już mam. Doceniam gdy czuje, że wymyka mi sie z rąk. Ale wracając do tych którzy przychodzą... JESIEŃ! Jest moja kochana, najukochańsza! Taka piękna, słoneczna, cieplusieńka. Chociaż... Trochę się zawiodłam, bo nie mogłam ubrać mojego nowego kaszkietu, ani nawet starego... bo za ciepło. A i liście takie jakieś... zielone. Ale co tam! Wierze, że już niedługo będzie można szurać po chodnikach po kostki w rdzawej lawinie liści, jeszcze rozpada się na cały tydzień pod wpływem niżu azorskiego i może będzie wreszcie można poczytać Gałczyńskiego w czasie pełni księżyca... Lecz czy w moim pokoju w Dużym Mieście, w pokoju w kolorze wściekłej pistacji widać księżyc w pełni? Czy w ogóle wśród masy betonu Rudolfinka będzie mogła zachwycić się złota jesienią? Aaaaa odpowiedź na te i inne pytania uzyskacie w kolejnych odcinkach ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tym czasem JESIEŃ uznaje oficjalnie za rozpoczętą i przypieczętowaną spacerem w zielonej marynarce i nowych atłasowych (stanowczozbytdrogich) bucikach oraz Latte Macchiato o smaku kokosa ( wybór przypadkowy...) wypitą w Moim Wielkim Mieście. Jedynym mieście ( no może jednym z nielicznych) gdzie dworzec kolejowy nie znajduje się na ulicy dworcowej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chce tego wszystkiego opuszczać. Wariatki, Mojego Wielkiego Miasta, Sceny, pełni księżyca, zapomnianego ogrodu, wałęsania się po nocach, taniego wina, pani w bibliotece, która od razu wie jak sie nazywam, ach ach ach... Boje sie to wszystko zostawić. Czy to tak bardzo widać?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-5945077777744226038?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/5945077777744226038/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=5945077777744226038&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5945077777744226038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/5945077777744226038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/09/ach-ten-dzien-w-kolorze-sliwkowym.html' title='Ach, ten dzień w kolorze śliwkowym!'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-9144612343385657149</id><published>2010-09-22T08:53:00.000-07:00</published><updated>2010-09-22T08:56:27.006-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Zazdroszczę tym, którzy wiedzą czego chcą. Którzy do tego dążą za wszelką cenę. Którzy rozpaczają, gdy to się nie udaje. A ja doświadczam jedynie tego czym jest niezdecydowanie i uczucia mieszane...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-9144612343385657149?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/9144612343385657149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=9144612343385657149&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/9144612343385657149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/9144612343385657149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/09/zazdroszcze-tym-ktorzy-wiedza-czego.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-7890954881903273234</id><published>2010-09-20T08:34:00.000-07:00</published><updated>2010-09-20T08:34:04.910-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Znowu trwam w wirze estradowym. Gdzies pomiędzy mikrofonem a kieliszkiem taniego czerwonego wina. Marzenia się spełniają. Trzeba iść tam, gdzie czeka strach, inaczej człowiek niczego się nie nauczy. Poszłam. I nauczyłam się wiele. Lecz zastanawia mnie jedno: jak wiele musiałam poświęcić? Bo byłoby to zbyt piękne. Światła, kurtyna, ostatni spektakl... Podobno w tym sezonie, lecz wiem gdzies w głebi serduszka, że ostatni w ogóle. No moze nie licząc wyjazdu do Niemiec pod koniec października. Ale to już nie to samo, inna publiczność, inne oczekiwania. Ale wracając do poświęceń. Po spektaklu rozpoczynało się spotkanie klasowe, "melanż ostateczny". Wiadomo, że wybrałam pożegnalną imprezę z zespołem. I chyba nadal nie mam wyrzutów sumienia, mimo że gdy się spotkalismy zwracali sie do mnie z wyrzutem per "gwiazda"... A może to tylko moje urojenia. 6 odcinków "Jeziora marzeń" pod rząd w połączeniu z lekami na przeziębienie... taaak to musiało zachwiać moje poczucie rzeczywistości. Jednak mimo wszystko wśród wielu postanowień na początek jesieni znalazła się i obietnica poświęcania większej ilości czasu znajomym. Nadszedł czas powrócić do prawdziwego życia. Czas zacząć się w końcu martwić tym, że początek października nadejdzie stanowczo zbyt wcześnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-7890954881903273234?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/7890954881903273234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=7890954881903273234&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7890954881903273234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/7890954881903273234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/09/znowu-trwam-w-wirze-estradowym.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6188050001415902134</id><published>2010-09-14T12:48:00.000-07:00</published><updated>2010-09-14T12:48:05.506-07:00</updated><title type='text'>Tango palców po klawiaturze</title><content type='html'>Podobno nie wszystko wymaga schematów by miało sens. Więc piszę. Bez planu. I mam nadzieję, że coś z tego wyniknie. Bo czasami miło jest napisać jakieś zdanie złożone, chociaż ja je rozdzielam kropkami, tak jak rozdzielają się moje myśli. Twardo. Zdecydowanie. Chociaż czasami, płyną, falują i łączą się w jedną, rozmazaną całość, z której ja później nie mogę nic wyczytać i nazywam myślową kupą. Ale dlaczego piszę? Albo dlaczego tak w ogóle się pisze? Może po to by ludzie czytali? By ktoś zostawił komentarz pod moimi wypocinami. Albo stojąc w porannym korku zastanowił się nad tym co przeczytał, wymruczał pod nosem napisane przeze mnie słowa i przełożył na swoje. Niektórzy muszą dla kogoś pisać, niektórzy piszą dla czegoś. Dla idei, lub przeciw niej. Chcą słowem burzyć mury lub je budować. Niektórzy natomiast piszą dla samych siebie. Co ja ( i chyba Żeromski) nazywam "potrzeba pisania". I chyba właśnie to staram się tu przelać. Bez zbędnej fabuły i sensu. Ot tak. Kilka liter oddzielonych kropkami. Sznur myśli w tanecznej interpretacji  palców na klawiaturze. Oddzielam świat bloga i świat realny. Rudolfinka nie spotyka się z panem kierowcą autobusu. Ja nie spotykam się z moimi czytelnikami. I jest mi z tym dobrze nawet gdy ich nie ma. Tak jakbym pisała do Szuflady. Chociaż jest to może jak chodzenie na grzyby dla samej idei zbierania, bez późniejszego ich jedzenia. Przyjemność sprawia tylko schylanie się po kolejny brunatny kapelusz. Późniejsze delektowanie się ich smakiem jest niezrozumiałe. Wyłącznie dla smakoszy. Bo przecież grzyby to jedynie w 85%woda...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6188050001415902134?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6188050001415902134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6188050001415902134&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6188050001415902134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6188050001415902134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/09/tango-palcow-po-klawiaturze.html' title='Tango palców po klawiaturze'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-6234916376810847975</id><published>2010-09-02T12:14:00.000-07:00</published><updated>2010-09-02T12:14:36.239-07:00</updated><title type='text'>Rudolfinka w przestworzach</title><content type='html'>Niestety do poniedziałku nie będe mogła niczego napisać. Potrzebuje przerwy na spełnienie marzeń. Mały urlop od codzienności. Chociaż wiem, że prawdopodobnie to ostatni raz...Aaaaaaa nie mogę sie doczekać!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-6234916376810847975?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/6234916376810847975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=6234916376810847975&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6234916376810847975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/6234916376810847975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/09/rudolfinka-w-przestworzach.html' title='Rudolfinka w przestworzach'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1419172373135473048</id><published>2010-09-01T10:53:00.000-07:00</published><updated>2010-09-01T10:53:31.884-07:00</updated><title type='text'>Wino wiśniowe...</title><content type='html'>Od kiedy skończyłam 3 lata jest to mój pierwszy 1. września spędzony w domu... Dziwnie się czuję. Ale czy powinnam? Przecież to naturalna kolej rzeczy. Mimo wszystko zamierzam to uczcić. Może nie tanim winiaczem ostentacyjnie wypitym pod szkołą ( tak jak w przypływie entuzjazmu planowałam) ale w inny bardziej kulturalny sposób :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12 godz. później...&lt;br /&gt;No i stanęło na tanim winiaczu wypitym w domu Kos...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hm ale co by tu jeszcze napisać? Są dni kiedy WSZYSTKO wydaje się godne odnotowania. Ale o szczęściu trudno jest ciekawie pisać. Ono nie potrzebuje uzupełnień. Tylko nieszczęście wymaga komentarzy. Mimo, że słowa przychodzą zazwyczaj za późno, potem. Najpierw jest życie, za jakiś czas można ewentualnie zasiąść do klawiatury... Jestem szczęśliwa. Mimo wszystko. Mimo pustego medalionu na szyi, mimo taniego wina wiśniowego ( polujemy na poziomkowe, ale już nie było...) szumiącego w głowie i plączącego palce, które przecież chcą coś sensownego wystukać... Jestem szczęśliwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1419172373135473048?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1419172373135473048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1419172373135473048&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1419172373135473048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1419172373135473048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/09/wino-wisniowe.html' title='Wino wiśniowe...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8143602116883359639</id><published>2010-08-31T10:21:00.000-07:00</published><updated>2010-08-31T10:21:55.287-07:00</updated><title type='text'>Pusty medalion</title><content type='html'>Jeszcze długo przed wyjazdem kupiłam sobie medalion, który staram sie nosić codziennie. W sumie nie wiem dlaczego, ale zawsze medaliony wydawały mi się takie magiczne. Można włożyć w nie coś ważnego i nosić ze sobą na piersi. Mój medalion nadal zostawał jednak pusty bo nie znalazłam nic co mogłabym w nim nosić. Dźwięk piosenki w radio, szum oklasków, spojrzenie, zapach perfum... Czułam wolne miejsce w jego środku, które wyło z samotności.&lt;br /&gt;Tak samo samotne czuły się moje dłonie gdy sama spacerowałam wieczorem po plaży mijając przytulone do siebie pary. Lewej ręce, która zajęta była noszeniem sandałów za 30 zł, brakowało pantofli Blahnika. Prawa zaś tęskniła za dotykiem innej dłoni, w której moja mogłaby się schować przed chłodnym wiatrem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8143602116883359639?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8143602116883359639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8143602116883359639&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8143602116883359639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8143602116883359639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/08/pusty-medalion.html' title='Pusty medalion'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8722337706706382658</id><published>2010-08-30T14:19:00.000-07:00</published><updated>2010-08-30T14:19:50.388-07:00</updated><title type='text'>Wino truskawkowe...</title><content type='html'>Trudno jest mi opowiadać dziewczynom o tym co tak naprawdę działo się ze mną przez ten miesiąc i dlaczego tak za tym tęsknie. Bo przecież nie działo się nic szczególnego. Byłam. Sprzedawałam. Poznałam sporo naprawdę ciekawych ludzi. Mało spałam. Dużo piłam. Wpatrywałam się w gwiazdy przesiadując nocami na plaży... Pierwsze dni wydają mi się tak wyraźne. Pamiętam każdy szczegół. Wyczystko było takie nowe, że pragnęłam zapamiętać jak najwięcej. Cała reszta natomiast zlewa się w jedną wielką całość. Czy będzie to kulka gówna czy lodów czekoladowych może zadecydować jeden szczegół. Te wspomnienia mają akurat smak kokosowych Carte d'Or :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8722337706706382658?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8722337706706382658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8722337706706382658&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8722337706706382658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8722337706706382658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/08/wino-truskawkowe.html' title='Wino truskawkowe...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8017424979037645471</id><published>2010-08-28T08:56:00.000-07:00</published><updated>2010-08-28T08:56:43.229-07:00</updated><title type='text'>Home sweet home...</title><content type='html'>Wróciłam. Wczoraj o 20. Ale do tej pory nie mogę ogarnąć tego co mnie otacza. Lodówka, wanna, łóżko... Zapomniałam już nawet jak pisze się na klawiaturze bez patrzenia na nią. Ale najbardziej nie moge pojąć, że minął już miesiąc. Jak to jest możliwe? Czy cos się przez ten czas zmieniło? Hm chyba troche tak... mój telefon pęka w szwach od łapanych gdzieś tam słów. Moze uda mi się je przelać na monitor komputera. Jak na razie na tym kończę. Daje tylko oznaki życia i dalszej chęci pisania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Moja skóra nadal mimo wszystko ma mlecznobiały odcień  :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8017424979037645471?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8017424979037645471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8017424979037645471&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8017424979037645471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8017424979037645471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/08/home-sweet-home.html' title='Home sweet home...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2633898363824370315</id><published>2010-07-29T03:20:00.000-07:00</published><updated>2010-07-29T03:20:02.483-07:00</updated><title type='text'>Rudolfinka nad polskim morzem</title><content type='html'>Jutro wyjeżdżam. Pogoda nieciekawa. A tym bardziej fakt, że wyjeżdżam w samo południe więc będę zmuszona do rozmów z "szefem", no bo 4godz sam na sam w jednym samochodzie w ciszy będą dość niezręczne... Tak więc szykuję tematy potencjalnych tematów :)&lt;br /&gt;Generalnie to wolę długie wyjazdy. Wtedy nie muszę się martwic o to, ze biorę stanowczo za duża torbę. Wyjeżdżam na miesiąc, więc ubrań muszę wziąć dużo, nikt nie będzie się dziwił, chyba...&lt;br /&gt;Teraz pozostało jedynie wieeelkie pranie i prasowanie wszystkiego ( pewnie będę robiła to dopiero jutro rano w pośpiechu, jak zwykle...). Zakupy względnie zrobione, bo oczywiście znowu czegoś zapomniałam kupić, mimo że zrobiłam listę. No ale jak tu manewrować z koszykiem, popsutymi okularami i parasolem skoro ja mam tylko 2 ręce?! ( i w dodatku zapomniałam paska do spodni...) Tak więc mały rozgardiasz się zrobił, a wieczorem jeszcze spotkanie klasowe...&lt;br /&gt;I to uczucie, że znowu czegoś zapomniałam, które będzie mi towarzyszyło aż do chwili kiedy zajadę na miejsce i stwierdzę, ze rzeczywiście czegoś mi brakuje. Ach nienawidzę pakowania! W dzisiejszych czasach powinni zajmować się tym specjaliści. Np. Inżynier do spraw zaopatrzenia wakacyjnego, albo doradca bagażowy, w skrócie  bagażnik... yyy nie to akurat kiepsko brzmi. Nie ważne jak się by nie nazywał, ważne żeby był! I powiedział, że 3 pary sandałów to stanowczo za dużo, ale warto za to wziąć przynajmniej jeden ciepły sweter... &lt;br /&gt;Nie pamiętam kiedy na tak długo wyjeżdżałam z domu. Nie wiem dlaczego, ale z biegiem lat moje wyjazdy stawały się coraz to krótsze. No i w dodatku jest to wyjazd niemal do dzikiej puszczy, bo nie będzie tam ani internetu, ani telewizora ( nad tym aż tak nie ubolewam) a radio jest, ale w samochodzie kempingowym obok i to dość głośne, więc nie uważam tego za formę miłego urozmaicenia... Chyba dobrze zrobi mi taka ucieczka od tych wszystkich kabli i przewodów, może rozjaśni mi się umysł :)&lt;br /&gt;Tak więc do zobaczenia we wrześniu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jeżeli znowu ktoś patrząc na moje mlecznobiałe nogi zapyta czy jestem stąd to nie odpowiadam za siebie! przecież to że tam pracuje nie oznacza że muszę  stamtąd pochodzić!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2633898363824370315?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2633898363824370315/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2633898363824370315&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2633898363824370315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2633898363824370315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/07/rudolfinka-nad-polskim-morzem.html' title='Rudolfinka nad polskim morzem'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8380625565360175107</id><published>2010-07-28T07:41:00.000-07:00</published><updated>2010-07-28T07:41:52.549-07:00</updated><title type='text'>Bla bla bla...</title><content type='html'>Kolejny dzień z serii nudnych. Deszcz za oknem. Znajomi gdzies porozjeżdżani. Inni zajęci nowymi, wakacyjnymi znajomościami... Mi dzień mija na oglądaniu "Jeziora marzeń" i czekaniu. Czekaniu na jutro. Bo może jutro coś się wydarzy. Przestanie padać deszcz. Szkoda, że nie można wygooglować opisów naszych przyszłych dni, tak jak szuka się streszczeń odcinków seriali. Dzięki temu nie martwilibyśmy się niepowodzeniami bo wiedzielibyśmy, ze w odcinku 21 wydarzy się coś miłego, a w 44 natomiast czeka nas zły dzień, więc wcześniej kupilibyśmy butelkę wina, paczkę ciastek i zaprosilibyśmy przyjaciela, żeby jakoś ten dzień przetrwać. Taka mała przewidywalność z pewnością by się nam przydała. Nieprawdaż?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8380625565360175107?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8380625565360175107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8380625565360175107&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8380625565360175107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8380625565360175107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/07/bla-bla-bla.html' title='Bla bla bla...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-8483765980127615006</id><published>2010-07-26T14:49:00.000-07:00</published><updated>2010-07-26T14:49:45.400-07:00</updated><title type='text'>Przerost wyobraźni nad rzeczywistością...</title><content type='html'>Kiedy czuję, że zbliża się coś co daje mi możliwość zmiany w moim życiu, zaczynam sobie stanowczo za dużo wyobrażać, rozważać możliwości rozwoju wydarzeń... Szczególnie, gdy nie mam w tym momencie nic innego na głowie. Gdy nic się nie dzieje oczekiwania wzrastają do niebotycznych rozmiarów. Tak było za każdym razem, gdy zmieniałam szkołę, wyjeżdżałam w dłuższą podróż, poznawałam nowych ludzi. Tak jest i teraz, gdy na cały miesiąc wyjadę do pracy jakieś 250 km stąd. Ale jak mawia Carrie Bradshaw : " Najważniejsze rzeczy dzieją się, gdy Ty jesteś zajęta robieniem planów". Dlatego wyhamowuję swoje myśli. Wmawiam sobie, ze jedyne co może się wydarzyć to to, że przeczytam kilkadziesiąt książek, na co nie miałam czasu wcześniej, może trochę się opale, a potem z pewnością będę ściągała z pleców płaty różowej skóry. Nieprawdopodobne historie nie występują w środowisku naturalnym, są jedynie wykreowane przez pisarzy powieści i scenarzystów seriali. Mimo wszystko snuje plany na czas po 1. października. Opowiadam o tym moim koleżankom z liceum, które patrzą na mnie jak na małe naiwne dziecko. Ale mnie naprawdę podnieca fakt, że będziemy mieszkać tak blisko siebie jak nigdy dotąd. I wiem, że równie dobrze możemy się w ogóle nie spotykać, jeżeli tylko nie będziemy widziały takiej potrzeby. I wiem, że równie prawdopodobne jest to, że za rok o tej porze nie będziemy mówić sobie 'cześć' mijając się na ulicy... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hermann Hesse — Kuracjusz &lt;br /&gt;"[...] zawsze oczekuję nadzwyczajności, spodziewam się nie wiedzieć czego; zaledwie kogoś poznam i znajdę go sympatycznym, już przypisuję mu wszystko, co najlepsze, ba - żądam tego, i jestem rozczarowany i zasmucony, gdy się to nie zgadza z rzeczywistością."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-8483765980127615006?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/8483765980127615006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=8483765980127615006&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8483765980127615006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/8483765980127615006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/07/przerost-wyobrazni-nad-rzeczywistoscia.html' title='Przerost wyobraźni nad rzeczywistością...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-1328124774780169047</id><published>2010-07-22T04:15:00.000-07:00</published><updated>2010-07-22T04:15:21.151-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nie umiem zabawnie pisać. A chciałabym. Dzisiaj właśnie jadąc w skwarze rowerem ( nie pytajcie dlaczego...) gdzieś pomiędzy marzeniami o wakacjach w Norwegii, a przekleństwami w stronę efektu cieplarnianego, próbowałam coś śmiesznego ułożyć. I nic! Nie potrafię wychylić się gdzieś po za te moje dziwne, poważne, egzestoncjonalno-światopoglądowe bazgroły. A przecież nie jestem ponurakiem. Wręcz wydaje mi sie, ze uchodzę wśród innych za osobę z poczuciem humoru, nieco cynicznym i sarkastycznym, ale jednak! To chyba zbyt wielka sztuka dla mnie... ale ostatnio czuje taką potrzebę. Po kilku dniach żałoby po utraconej wizji na życie, spędzonej na oglądaniu kilkunastu odcinków "Sexu w wielkim mieście" dziennie i czytaniu Agaty Christie nadszedł czas na pogodzenie się z losem. I mimo wszystko wydaje mi sie to straszliwie zabawne. Rudolfinka na Akademii Marynarki Wojennej hahaha... No tak dla Was nie jest to tak zabawne. Bo nie znacie moich głęboko pacyfistycznych poglądów ( wyjętych z "Do prostego człowieka" Tuwima) oraz nie widzieliście mojego wzroku (z pewnością niezbyt buchającego podziwem) wpatrującego się na mężczyzn w mundurach. Moje koleżanki ( te które siebie w białej sukience wyobrażają sobie tylko i wyłącznie u boku mundurowego lub ewentualnie absolwenta AWFu) bardzo sie ucieszyły. Ja- mniej. Jakże odległe jest to od mojej poznańskiej psychologii... No ale cóż. Co ma być to będzie. Zapiszemy sie na kurs żeglarstwa i może w końcu nauczę się pływać. Pociesza mnie jedynie moja stara miłość - Harry... Postanowiłam przeczytać ponownie "Insygnia śmierci". Już zapomniałam jak bardzo ta książka potrafi wciągnąć... ale to inna kolejna bardzo zabawna historia "jak Rudolfinka z fanki Terakowskiej, Musierowicz i Montgomery pokochała fantasy..."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-1328124774780169047?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/1328124774780169047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=1328124774780169047&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1328124774780169047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/1328124774780169047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/07/nie-umiem-zabawnie-pisac.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2279997544998559311</id><published>2010-07-19T00:11:00.000-07:00</published><updated>2010-07-19T00:11:25.476-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>To jest tylko i wyłącznie moje życie. To jest tylko i wyłącznie moja decyzja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czy na pewno? Czy mogę sama decydować o tak ważnych sprawach?  Nie uwzględniając niczyich słów? Czy rady, których udzielają mi najbliżsi nie mają głębszego znaczenia? Może w takich chwilach myślą także o sobie? Czy nie jesteśmy powiązani cieniutkimi nitkami uzależniającymi nas od innych?&lt;br /&gt;Jeżeli nie kupię tych płaskich sandałów tylko te wysokie nie zdążę na pociąg i nie będę mogła zapłacić za bilet konduktorowi nową dwuzłotówką z limitowanej serii, którą on przekaże swojemu wnukowi, który może za jakieś 80 lat sprzeda ją na pewnej aukcji internetowej za dość sporą sumkę i kupi za to mieszkanie dla swej córki, dzięki czemu ona będzie się kształcić, następnie pracować w laboratorium i znajdzie lekarstwo na raka.&lt;br /&gt;Hm… trochę naciągana historia. Ale czy nie jest tak, że nasze decyzje, błahe albo i nie, maja wpływ na życie innych bliższych lub dalszych nam osób?&lt;br /&gt;Pociągając za jedną nitkę sprawiamy, że osoba znajdująca się po jej drugiej stronie zaczyna tracić równowagę. Zaczyna szukać innych, grubszych nitek, bardziej bezpiecznych. Nie ma czegoś takiego jak ludzie całkowicie niezależni. Nawet pustelnicy, single, samotni. Oni także zostawili gdzieś swoich rodziców, nauczycieli, pierwszą miłość, kupują zawsze w tym samym sklepie, w którym sprzedawca za zarobione pieniądze może posyłać swego syna na lekcje gry fortepianu.  Ich nitki sa cieńsze, ale istnieją. &lt;br /&gt;Każdy nasz ruch przynosi skutek. Lecz czy warto zastanawiać się nad tym na co dzień? Czy nie jest to zbyt przerażające, ta ciągła świadomość tego, że jeżeli wybiorę źle moje życie lub życie kogoś zupełnie nam obcego może całkowicie zmienić swoja trajektorię ruchu. Nie myślę tym. Gdybym myślała nie mogłabym zdecydować się, w którym przedziale  pociągu usiąść. Może w tym obok właśnie siedzi mój ulubiony pisarz, którego zawsze chciałam poznać?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2279997544998559311?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2279997544998559311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2279997544998559311&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2279997544998559311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2279997544998559311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/07/to-jest-tylko-i-wyacznie-moje-zycie.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-3248043636450539320</id><published>2010-07-14T01:40:00.000-07:00</published><updated>2010-07-14T01:40:32.516-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jestem brzoskwinią. Z bardzo twardą skórką. Z zewnątrz niesmaczna chociaż trochę miła w dotyku, ale nie wszyscy lubią jeść coś co przypomina dywan. Niewielu przedostaje się dalej. Tam gdzie znajduje się to co najlepsze- słodki soczysty miąższ. Ale dalej jest pestka... Pestki się nie je. Jest twarda i niemiła, pewnie trująca. Pestkę się wyrzuca. Dotarłeś tak głęboko. Przekroiłeś mnie ostrym nożem. Zraniłeś. Aż do pestki. Pestkami interesują się tylko ci najbardziej bezczelni. Ci bez zahamowań. Ciekawscy. Ci którzy wiedzą, że ze mną nie jest aż tak łatwo. Chwytają za młotek i rozbijają twardą, brzozową skorupkę. A tam znajduje się nasionko. Które też posiada swoją skórkę. Lecz jest o wiele bardziej delikatne. Tu wystarczy jeden krok by unicestwić brzoskwinię do końca. Nasionko  wygląda jak migdał i jak migdał smakuje. Nie wszyscy lobią migdały... Nie wszyscy odważą się by to nasionko zjeść, nie wiadomo do końca przecież czy jest jadalne. I na to brzoskwinia czeka. Unicestwiłeś mnie? Pociachałeś ostrym nożem to co we mnie najlepsze. Rozbiłeś moją ochronę w postaci samodzielności i dużej porcji sarkazmu, doszedłeś az do niewinniej i bezbronnej części mnie. Myślisz, że już koniec. Wyrzucasz nasionko. I wtedy ja z dna na dzień... puszczam korzenie, łodygę, liście... aż w końcu staje się całym brzoskwiniowym drzewem. Teraz juz mnie nie ruszysz!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-3248043636450539320?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/3248043636450539320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=3248043636450539320&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3248043636450539320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/3248043636450539320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/07/jestem-brzoskwinia.html' title=''/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5139350649937987578.post-2085922477662200138</id><published>2010-07-12T07:07:00.000-07:00</published><updated>2010-07-12T07:07:30.337-07:00</updated><title type='text'>Wstyd...</title><content type='html'>Nastolatki wstydzą sie za ojców gdy ubierają białe skarpetki do sandałów. Nastolatkowie za to, że ich matki całują ich przy kolegach w policzek. Później wstydzimy sie za swych dziadków, gdy zadają niezręczne pytania naszemu ukochanemu. Potem natomiast wstydzimy się za swego ukochanego, gdy wystrzeli z jakąś głupotą przy naszej koleżance. A potem krzyczymy na swoje dzieci mówiąc :"Wstydzę się za Ciebie!". Wstydzimy się za swoich bliskich, ale i za naszych piłkarzy, polityków, wokalistów na Eurowizji, rodaków którzy upijają się na ulicach Londynu... Lecz czy można wstydzić się za kogoś kim nie jesteśmy? Może lepiej zająć się tylko sobą?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5139350649937987578-2085922477662200138?l=rudy-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/feeds/2085922477662200138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5139350649937987578&amp;postID=2085922477662200138&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2085922477662200138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5139350649937987578/posts/default/2085922477662200138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rudy-swiat.blogspot.com/2010/07/wstyd.html' title='Wstyd...'/><author><name>Rudolfinka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16321066083665906826</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-8EkyqkqQ3C4/TmZuqu3JCUI/AAAAAAAAAKc/reI1ulSaIbI/s220/cats.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
